Mimo wielu przeciwności, stojących na drodze krajowych producentów świń, jak niska opłacalność produkcji oraz niepewna sytuacja epizootyczna w zakresie zwalczania afrykańskiego pomoru świń na terenie Polski, niektórzy rolnicy nie czekają na poprawę sytuacji, tylko podejmują decyzje o rozwoju swojej produkcji. Do tej grupy należy również Bogdan Dziwiński, który w ostatnim czasie rozpoczął chów świń w nowej chlewni.

ZAMKNIĘCIE CYKLU BARDZIEJ EKONOMICZNE

To już trzecia instalacja systemu żywienia na mokro w gospodarstwie pana Bogdana z Hruszniewa w woj. mazowieckim. Dodatkowy budynek był niezbędny, aby zamknąć cykl produkcji tuczników. - Wcześniej byliśmy zmuszeni, aby sprzedawać część warchlaków z gospodarstwa, czasami po kiepskiej cenie. Po prostu nie było ich gdzie tuczyć - mówił Bogdan Dziwiński podczas prezentacji nowego obiektu. Poza tym właściciel nie ukrywa, że zwiększenie produkcji było konieczne z tego powodu, że na tuczniku z miesiąca na miesiąc zarabia się coraz mniej i jedynie większa skala chowu świń pozwala końcowo wypracować wyższy zysk.

Maksymalna obsada nowej chlewni wynosi 3 tys. tuczników. Jednak, jeżeli chodzi o mieszalnik paszy obsługujący tę chlewnię, istnieje możliwość wyżywienia przez system nawet 6 tys. świń. W planach rozwojowych gospodarstwa będzie można uwzględnić jeszcze jedną tuczarnię obsługiwaną przez jedno urządzenie. Obecnie wszystkie trzy mieszalniki firmy Pellon obsługują sekcję tuczu, ale nie jest wykluczone, że w niedalekiej przyszłości żywienie paszą płynną zostanie wprowadzone również w grupie loch.

STALOWA KONSTRUKCJA - PROSTA I SZYBKA

Dodatkowa chlewnia okazała się niezbędna w momencie, gdy ceny świń z tygodnia na tydzień spadały do dramatycznie niskiego poziomu, jaki cały czas obserwujemy. Nikt nie chce sprzedawać za półdarmo drogiego "produktu", jakim jest prosię. Dlatego szybkość budowy, ostatecznego wyposażenia budynku i zasiedlenia go były ważnym argumentem dla pana Bogdana. Po tym, gdy w listopadzie 2014 r. uzyskał pozwolenie na budowę kolejnego obiektu, chciał wybrać taką technologię, która umożliwi mu szybką realizację inwestycji. Montaż instalacji rozpoczął się w lutym br. - Obiekt powstał na stalowej konstrukcji zabudowanej płytami warstwowymi: blacha-pianka poliuretanowa-blacha. O wyborze takiej konstrukcji zadecydowała szybkość stawiania takiego obiektu. Najbardziej czasochłonnym elementem budowy było wylewanie betonowych kanałów gnojowych - tłumaczy Grzegorz Kędzierski z firmy Pellon, która realizowała inwestycję. Pod koniec lipca br. chlewnia została już w pełni zasiedlona.