To tytuł, w pełni oddający znaczenie siary w odchowie cieląt. Jest ona bowiem produktem nie do zastąpienia, odpowiadającym na  wszystkie potrzeby cielęcia, idealnie stworzonym przez naturę. Siara z pierwszego doju zawiera pięć razy więcej białka niż mleko, w tym aż 15-krotnie więcej albumin i globulin, dwa razy więcej tłuszczu i kilkadziesiąt razy więcej immunoglobulin. Wartość pokarmowa siary bardzo szybko się zmniejsza i po pięciu dniach po wycieleniu jest już ona zbliżona do mleka. Najważniejsze w siarze są immunoglobuliny, odpowiedzialne za nabycie przez cielę odporności przeciwko mikroflorze chorobotwórczej. 

Wartość odżywcza i odpornościowa siary zależy od cech osobniczych krów, od ich żywienia, pory roku i warunków utrzymania. Jak piszą autorzy najnowszej książki „Hodowla i użytkowanie bydła”, wydanej przez Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, siara krów wycielonych zimą i wczesną wiosną zawiera mniej witamin i przeciwciał odpornościowych niż krów cielących się w innych porach roku. Najwięcej immunoglobulin zawiera siara krów po trzecim lub czwartym wycieleniu, które następuje w końcowym okresie wypasu pastwiskowego.

W przywoływanej już książce „Hodowla i użytkowanie bydła” prof. Henryk Grodzki z SGGW w Warszawie pisze, że na całym świecie rolnicy stosują dwa równoważne sposoby podawania cielęciu siary: albo pozwalając mu ssać krowę przez 2–5 dni, albo pojąc je z wiadra po zabraniu od krowy zaraz po urodzeniu. Każdy z tych sposobów ma tyle samo zwolenników, co i przeciwników. Cielęta najlepiej wykorzystują siarę wypitą bezpośrednio z wymienia. Zbyt niska temperatura siary i niedostateczna higiena karmienia mogą być przyczyną biegunek. Ponadto łapczywie pita siara z wiadra trafia często do dróg oddechowych, co może powodować zakrztuszenia i podrażnienia układu oddechowego.

Zdarza się niekiedy, zwłaszcza po ciężkim porodzie, że cielę nie może się samo podnieść, aby napić się siary i nie wykazuje odruchu ssania przez kilka godzin. Najłatwiej napoić je wtedy z butelki, mającej specjalny dla cieląt smoczek. Pozwala to także kontrolować ilość wypitej siary i jej dawkowanie. Prof. H. Grodzki radzi także, aby cielętom mocno osłabionym, które nie chcą pić siary nawet przez smoczek, wprowadzić pierwszą jej porcję wprost do żołądka za pomocą sondy (rurki plastikowej), zaopatrzonej w lejek.

Po 1–2 podaniach siary słabym cielętom za pomocą butelki  lub sondy, a zdrowym – natychmiast po porodzie, można przejść do wybranego sposobu odchowu cieląt. Albo zostawiając je na 2–5 dni przy krowie, albo zabrać je od matki, przechodząc na karmienie z wiadra. Wraz z pierwszą porcją siary należy podać cielętom witaminę A. Zwiększy to odporność organizmu na zakażenia bakteryjne.


Źródło "Farmer" 15/2006