Rzecznik chińskiego Ministerstwa Zdrowia Mao Qun (Mao Ć'hin) zastrzegł jednak, że do tej pory brak solidnych dowodów by wirus ptasiej grypy uległ mutacji i przekształcił się w szczep przechodzący z człowieka na człowieka.

Mimo takiego zastrzeżenia, informacja o możliwym zarażeniu wywołała poważne zaniepokojenie. Eksperci od dawna obawiają się najczarniejszego scenariusza - pandemii ptasiej grypy wśród ludzi.

Zmarły 24-letni Chińczyk pochodził ze wschodniochińskiej prowincji Jiangsu (Dziangsu). W kilka dni po jego śmierci zachorował jego ojciec. Stwierdzono, iż został zarażony wirusem ptasiej grypy H5N1.

Według oficjalnych danych na ptasią grypę w Chinach zachorowało w sumie 27 ludzi - 17 z nich zmarło.

Od 2003 roku wirus H5N1 zabił na świecie ponad 210 ludzi.

Źródło: PAP