PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

38 prosiąt od lochy, czyli jak wygląda duńska produkcja świń

Carl Laugesen, duński producent prosiąt, opowiada o tym, jak wygląda jego produkcja oraz w jaki sposób doszedł do wyniku 38 prosiąt od lochy w ciągu roku.



Podczas konferencji zorganizowanej przez firmę Europig, o której pisaliśmy w kwietniowym numerze „Farmera”, mieliśmy okazję zobaczyć prezentację duńskiego producenta prosiąt, który sporą część swoich zwierząt wysyła właśnie do Polski.

Uczestnicy spotkania mogli zobaczyć, jak wygląda bioasekuracja i organizacja pracy na takiej fermie. Była to dobra okazja, aby wymienić doświadczenia i podpatrzyć ciekawe rozwiązania.

100 LAT GOSPODARSTWA

Carl Laugesen jest duńskim producentem prosiąt, który dostarcza 30-kilogramowe warchlaki dla polskich rolników za pośrednictwem SPF-Danmark. To gospodarstwo ma już 100-letnią historię, a jego rozbudowa zaczyna się głównie od momentu, gdy zaczął nim zarządzać Carl. - Nie mam wykształcenia rolniczego, ale pomiędzy 17. a 33. rokiem życia zdobywałem doświadczenie w różnych zawodach, aby ostatecznie stać się pełnoetatowym rolnikiem. Gdy w latach 80. przejąłem od ojca gospodarstwo, liczyło ono kilkanaście hektarów i kilka świń. Postawiłem na produkcję zwierzęcą - opowiada producent.

PRZEŁOMOWE MOMENTY

W 1992 r. Carl został pełnoprawnym rolnikiem i zbudował chlewnię dla 230 macior. W następnych latach nadal stawiał na inwestycje. W 2013 r. przyszła pora na kolejny, decydujący krok. Razem z rozbudową gospodarstwa hodowca postanowił podnieść status zdrowotny stada. Tym inwestycjom miała towarzyszyć generalna wymiana stada. Chciał pozbyć się obecnych w gospodarstwie Mycoplasma pneumoniae oraz Actinobacillus pleuropneumoniae serotypu 2. Depopulacja okazała się niezbędna, ale pozwoliła na skuteczną eliminację tych patogenów ze środowiska fermy, dzięki czemu stado Carla otrzymało najwyższy status zdrowotny SPF.

Jak podkreśla hodowca, był to bardzo duży i poważny projekt. - W następnych dwóch latach zbudowaliśmy chlewnie macior i wyremontowaliśmy stare budynki. W tym czasie stado podwoiło się - z 700 do 1400 macior. Udało się zrobić to w oparciu o własny materiał genetyczny, tak by zminimalizować ryzyko zakażeń. Kolejna, najnowsza inwestycja umożliwiła powiększenie stada do 1600 macior.

PERSONEL

Tak jak w każdej firmie, również w gospodarstwie sukces zależy od zaangażowania i doświadczenia pracowników.

Zespół stworzony przez Carla świetnie rozumie swoją pracę i angażuje się, aby uzyskać dobry wynik. Producent zatrudnia 9 pracowników pochodzących z Mołdawii i Rumunii. Mieszkają wraz ze swoimi rodzinami w domach, które Carl zakupił na ten cel. W sumie jest trzech kierowników działów i każdy z nich ma swojego zastępcę, np. na wypadek choroby lub po prostu urlopu. Zarządzają oni takimi działami, jak odchowalnia i tuczarnia, porodówka oraz kontrola inseminacji, ciąży i produkcji loszek zarodowych.

Poza tym w chlewni pracuje również trzech wykwalifikowanych pracowników, którzy w razie nasilenia prac mogą być przekierowani n a inne sektory.

PRODUKCJA

Jeszcze 25 lat temu poziom produkcji prosiąt w tym gospodarstwie wynosił 25 loch na rok. Dzisiaj Carlowi udaje się uzyskiwać średnie wyniki 36-38 prosiąt/lochę/rok.

Jego celem jest ustabilizowanie produkcji właśnie na poziomie 38 prosiąt. Jest to możliwe, ponieważ zakończył w ostatnim czasie inwestycje na porodówce, zwiększając liczbę miejsc porodowych - obecnie teraz jest ich 381.

W skali duńskiej 38 prosiąt od lochy w ciągu roku to ponadprzeciętny wynik, ponieważ średnio w Danii uzyskuje się 33 prosięta od lochy na rok, a najlepsi potrafią odchować ich aż 40.

W gospodarstwie Carla taki wynik udaje się uzyskać dzięki synchronizacji licznych miotów, które średnio liczą ok. 18 młodych. Dodatkowo prosięta przebywają przy matce 3 tygodnie, a na ostatni tydzień odchowu na porodówce trafiają do mamki. Wszystkie nadliczbowe prosięta po porodzie są przekładane, ale tylko po tym, jak napiją się siary. Carl przyznał, że najwięcej pracy i energii wymaga od obsługi sprawna praca na porodówce, tym bardziej że przy licznych miotach automatycznie spada masa urodzonych osesków. Zazwyczaj mają one masę poniżej 1 kg.

Częstotliwość oproszeń dla stada wynosi 2,4, a lochy średnio są użytkowane przez 7 cykli w stadzie. Brakowanie loch ze stada w skali roku jest na poziomie 50 proc.

Gospodarstwo jest możliwie zamknięte przed napływem nowych zwierząt z zewnątrz. Wymiana samic opiera się na własnych zwierzętach. Jak tłumaczył Carl, wykonujemy własną produkcję loszek na rdzeniu składającym się z ok. 140 macior rasy landrace. Indeksy tych macior i ich potomstwa znamy z list, które wyciągamy z bazy DanAvl. Maciory landrace z najlepszymi indeksami zostają zainseminowane spermą Top Landrace o najwyższym możliwym wskaźniku, który ma średnio ok. 140 pkt. Nasze pozostałe maciory są zapładniane spermą Yorkshire z indeksem ok. 132 pkt. Maciory i loszki YL zostają zainseminowane spermą Duroc z indeksem ok. 110 pkt. Hodując loszki, zamiast kupować ze stacji zarodowych, minimalizujemy ryzyko niechcianej infekcji i ewentualnych przestojów w sprzedaży.

PASZE Z ZAKUPU

- Moja filozofia polega na tym, że kiedy wykonujemy dużo pracy i dokładamy wszelkich starań, wysiłek ten nie powinien zostać zrujnowany przez tanie i gorsze pasze. Dlatego wszystkie pasze są kupowane od Vestjysk Andel, firmę paszową, która produkuje stabilnie i ma jedne z najlepszych gotowych pasz w Danii, ale także jedne z najdroższych - wyjaśniał hodowca.

W odchowalni prosięta dostają pięć rodzajów paszy. Przy każdej zmianie mają mieszane 20 proc. poprzedniej paszy z nową mieszanką, a przejścia z jednej receptury na drugą trwają pięć dni. Prawie wszystkie stosowane mieszanki mają w składzie cynk. Jest on zaliczany do środków leczniczych wydawanych z przypisu lekarza, dlatego

wlicza się też do urzędowej kontroli monitoringu zużycia leków. Carl cały czas musi mieć na uwadze poziom zużycia leków w stadzie. Jednak dobra profilaktyka, status zdrowotny stada i fachowa opieka zarówno personelu, jak i weterynarza pozwalają mu utrzymać ten stan sporo poniżej duńskiej średniej.

W Danii każde gospodarstwo podlega monitoringowi zużycia leków, w tym antybiotyków. Jeżeli przekracza średnią duńską normę, to zarówno lekarz, jak i producent podlegają karom.

BIOASEKURACJA

To temat, do którego Carl przywiązuje sporo uwagi, tym bardziej po depopulacji stada i podniesieniu statusu zdrowotnego produkowanych zwierząt. Porodówka jest oddalona o kilometr od odchowalni i małej tuczarni, które stoją razem. Zasada całe pomieszczenie pełne - całe pomieszczenie puste przy zastosowaniu mycia i dezynfekcji to standard w tym gospodarstwie.

Przed każdym wejściem do obiektu osoba przechodzi przez śluzę, gdzie może zmienić całą odzież, umyć i zdezynfekować ręce.

- Kiedy dostarczamy produkty bezpośrednio na eksport, weterynarz ma własne wejście, biuro z komputerem i miejsce na inspekcję prosiąt. Dodatkowo mamy wewnętrzny przewóz dla przemieszczanych świń między budynkami, a także zewnętrzny wóz do dostarczania macior do rzeźni, które są wypędzane z chlewni. W przypadku wizyty weterynarza nigdy się nie spieszymy, sprawdzamy wszystkie oddziały. Poza tym, że nasza doktor jest bardzo doświadczonym i poważanym weterynarzem, jest również biegła w wyjaśnianiu moim asystentom, co robić, i skuteczna w motywowaniu ich - tłumaczył producent.

ASF TO PROBLEM CAŁEJ EUROPY

Najlepsi producenci Europy, jak Duńczycy, również muszą mierzyć się z afrykańskim pomorem świń. Na pewno w inny sposób niż rolnicy z Polski, ale nawet jeśli choroba nie dotyczy bezpośrednio tego kraju, to nie pozostaje obojętna dla interesów międzynarodowych.

Jeśli sytuacja ekonomiczna dla polskich producentów świń będzie permanentnie trudna, a w dodatku rolnicy będą musieli funkcjonować w obliczu rosnącego zagrożenia afrykańskim pomorem świń, to może się okazać, że nawet najlepsze duńskie wyniki produkcyjne i standardy nie przekonają ich do zakupu zagranicznych zwierząt na tucz.

Carl Laugesen podkreślał w rozmowie z polskimi rolnikami, że z niepokojem przygląda się sytuacji w Polsce związanej z afrykańskim pomorem świń i ma nadzieję, że władze, służby czy też osoby prywatne, np. myśliwi w Polsce, Niemczech czy w innych krajach, dzięki wzajemnej pomocy i wymianie informacji zrobią wszystko, co możliwe, aby zapobiec chorobie i ją zwalczyć.

Wszelkie obawy duńskich producentów są zrozumiałe. W szczególności Polska i Niemcy to dla nich świetny rynek zbytu produkowanych prosiąt. Każde ograniczenie tuczu świń w Polsce przez pojedynczych rolników może wpłynąć na zmniejszenie zapotrzebowania na importowane świnie, w tym duńskie prosięta. Według Danske Svineproducenter w zeszłym roku Duńczycy do Niemiec wysłali 5,9 mln prosiąt, a do Polski 5,2 mln tych zwierząt.

Jeszcze niedawno plany rozwoju eksportu duńskich świń do Polski były naprawdę szeroko zakrojone. Wystarczy przypomnieć, że kilka lat temu duńscy eksperci szacowali, że w 2024 r. do Polski będzie trafiało 12 mln prosiąt. Teraz ten scenariusz nie jest wcale taki pewny. W kraju wielu rolników zastanawia się, czy kontynuować produkcję świń - nie dość, że przy coraz to trudniejszych warunkach cenowych, ale i w obliczu tak poważnego zagrożenia, jakim jest afrykański pomór świń. Część z tych osób to rolnicy tuczący importowane prosięta. To oznacza, że Duńczycy w przyszłości również mogą być zmuszeni do większej dywersyfikacji kierunków eksportu swoich zwierząt.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • praktyk 2018-06-28 23:14:27
    ten kto pisał ten artykuł chyba fantazjuję locha jest utrzymywana 7 cykli a wymiana stada 50 procent to wymiana stada rocznie wyszła by 28 procent to musi mieć 100 procent pokryć i żadnych powtórzeń gratuluje artykułu
  • OBSERWATOR 2018-06-24 20:46:53
    Na Mazowszu to chyba sami geniusze , a może cyborgi świnie hodują ????Bajki pod publikę , aby tylko ""POLSKIE"" i rodzinne gospodarstwa zniszczyć.
  • mazowieckie 2018-06-24 16:46:46
    witam mam 250 loch w cyklu zamkniętym nie zatrudniam ani jednej osoby mam 39 lat jest ok mam lochy danbred lochy inseminuję z synem który ma 9 lat skuteczność super. Dla loch i tuczników sam robię paszę.Nigdy nie siedziałem przy żadnym porodzie tylko pójdę pozbieram łożyska porobię mamki itd.Do tego jest jeszcze 150 ha ziemi.A wszyscy mam 1000-2000 loch no tak tylko ilu robotników,
    • Maniu 2018-06-24 17:08:54
      Takie bajki to pan może opiwiadać miastowym którzy nie mają xirlonego pojecia o gospodarstwie i skali produkci wszystko sam z 9 letnim synem 250 loch plus 150 ha pola doba ma u cwaniaczka chyba 48 godzin rolnik z marszałkowskiej
  • Hubert 2018-06-24 16:07:17
    Średnia masa całego płodu lochy wynosi 16-18kg w składa wchodzą prosieta, wody płodowe i łożysko. Mam lochy rasy danbred średnia urządzenia 19 prosiąt, rekord 32 śmiertelność na poziomie 40%. Rocznie 2.34 cyklu, osadzenie 25
  • Gg 2018-06-24 10:18:21
    Życzymy duńskiemu chodowcy ASF😁
  • Dell kujawiak 2018-06-23 16:28:35
    Bajki!!
  • Neo 2018-06-23 15:44:27
    Widzę nie każdy rozumie jak to działa. Locha rodzi np. te 18 sztuk zostawia hodowca ok. 13 sztuk a reszta idzie do mamki i
    • Krzysztof 2018-06-24 08:35:35
      To nie lepiej przez klonowanie, in vitro, w sztucznych macicach, czy jakoś tak?
      Zaczęli już produkować sztuczne mięso, syntetyczne, może z uciążliwego plastiku czyli z ropy, po co świnie, tylko ASF roznoszą. Zresztą u nas by je i tak zagazowali.
  • timi 2018-06-23 14:25:45
    W proszek już poszły.
  • R 2018-06-23 12:57:18
    Na zdjęciu jest tylko 10 a gdzie pozostałe 8
  • Xxx 2018-06-23 12:32:43
    A ja uzyskuje 41 prosiat od 2 loch w roku czyli jestem lepszy
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.219.236
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!