PRZEGLĄD PRASY: Branża mięsna jest w Polsce bardzo rozdrobniona - działa w niej ok. 3000 tys. zakładów – pisze Beata Drewnowska. W innych krajach Unii Europejskiej sektor tworzy po kilkadziesiąt, kilkaset firm.

W najbliższym czasie Zakłady Mięsne Herman z Kielnarowej w województwie podkarpackim złożą prospekt do Komisji Nadzoru Finansowego. Akcje firmy zajmującej się ubojem, a także produkcją mięsa oraz wędlin powinny być dostępne dla inwestorów we wrześniu tego roku.
Zakład Mięsny Herman zamierzają za pieniądze ze sprzedaży akcji rozbudować zakład oraz rozwinąć sieć własnych sklepów firmowych.

Podkarpacka spółka nie wyklucza także przejęć. Interesują nas zakłady o dobrej pozycji na lokalnych rynkach - mówi Teresa Pietrzyk, wieceprezes ZM Herman.

Firm, które pójdą w ślady ZM Herman, z pewnością nie zabraknie. Wciągu najbliższych dwóch lat na warszawskiej giełdzie może zadebiutować nawet kilkanaście spółek z branży mięsnej - szacuje Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso.

Wejście na parkiet rozważa m.in. Duda-Bis z Sosnowca, Mat z Grudziądza oraz Marlex, do którego należy Polmeat z Brodnicy.

Szybko konsolidować będą się szczególnie ubojnie zwierząt. Związek Polskie Mięso podaje, że w Polsce jest obecnie około trzech tysięcy zakładów mięsnych. Prawie 1,4 tys. z nich to firmy zajmujące się tylko ubojem. Dla porównania w Danii gdzie rocznie, tak jak w Polsce, do przetwórstwa trafia ponad 20 mln świn, działają tylko dwie duże ubojnie.

Firmy, które nie zostaną przejęte, czeka trudny czas. W porównaniu do innych krajów UE polski rynek mięsny jest bardzo rozdrobniony. Bankructwa nie będą więc rzadkością. Szansą dla zakładów, które mają mocną pozycję na lokalnych rynkach, mogą być produkty ekologiczne oraz tradycyjne -uważa Witold Choiński

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!