- Wydaje mi się, że stan pogłowia trzody w Polsce nie wróci do dawnych poziomów około 19 mln sztuk w najbliższych 3-5 latach. Raczej można się spodziewać powolnego procesu odbudowy pogłowia trwającego latami, a po drodze czeka nas jeszcze prawdopodobnie kilka świńskich górek i dołków - mówi Koleśnikow.

Analityk przypomniał, że w marcu 2009 roku pogłowie liczyło w Polsce zaledwie 13,2 mln sztuk tuczników.

Niedawno GUS podał dane o pogłowiu trzody chlewnej według stanu na koniec marca tego roku. Dane okazały się zaskakująco niskie. Według GUS pogłowie wyniosło zaledwie 13,1 mln sztuk.

Pomimo wciąż trwającej tendencji spadkowej, Michał Koleśnikow ocenia, że Polska ma potencjał produkcji trzody.
- Polska jest krajem, który ma możliwości produkcji trzody, posiada dużo ziemi i potencjał do produkcji zbóż paszowych. Ale sektor żywca wieprzowego jest w dużej części nieefektywny i nie jest w stanie skutecznie konkurować z Zachodem - mówi Michał Koleśnikow.