Od października obserwujemy regularny wzrost cen w skupach wieprzowiny.

- Obecnie na rynku panują wysokie ceny żywca. Przeciętna cena już dawno przekroczyła 5 zł/kg i najprawdopodobniej jeszcze chwilę będzie się utrzymywać na tak wysokim poziomie. Jednak spadki cen są nieuniknione. Porównując rok do roku średnie ceny z III i IV kwartału, zawsze pod koniec każdego roku cena za tuczniki spadała. Czasami w IV kwartale w skupach płacono nawet 10 proc. mniej niż w III. Uważam, że spadki cen w tym roku są jeszcze przed nami, lecz na pewno będą bardziej delikatne niż dotychczas. Jeszcze w grudniu w okresie przedświątecznym rolnicy mogą się spodziewać w skupach niższej zapłaty za tuczniki – podkreśla prof. Stańko.

Okazuje się, że oprócz takich przyczyn jak: osłabiona złotówka i zmniejszony poziom importu zagranicznego mięsa w ostatnich tygodniach, ciągle główną rolę w kształtowaniu wysokich cen odgrywa niski stan pogłowia świń w kraju.

- Jedną z głównych przyczyn tak wysokich cen żywca jest niski poziom pogłowia trzody chlewnej. Popyt na mięso na razie się nie zmienia, jednak podaż krajowej wieprzowiny w tym roku jest wyjątkowo niska, co automatycznie wymusza wzrost cen na rynku. Podwyżkom w skupach sprzyja także osłabiona złotówka, w wyniku czego przedsiębiorcy nie importują już tak chętnie zagranicznego mięsa – tłumaczy prof. Stanisław Stańko.