PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

ASF: Historia lubi się powtarzać

ASF: Historia lubi się powtarzać Po ponad ośmiu miesiącach przerwy na Podlasiu znów zaczęły wybuchać ogniska ASF; Fot. Pixabay.com

Stało się to czego cała branża obawiała się najbardziej. ASF powrócił, i to z wzmożoną siłą. Czy jednak powinno być to dla nas większym zaskoczeniem?



Informacje z końca minionego tygodnia zelektryzowały całą branżę. Po ponad ośmiu miesiącach przerwy na Podlasiu znów zaczęły wybuchać ogniska ASF. Do tej pory oficjalnie chorobę potwierdzono w pięciu nowych lokalizacjach. Nie miejmy jednak złudzeń: na tym prawdopodobnie się nie skończy.

Tak jak przed wybuchem zeszłorocznych ognisk ASF, w ostatnich tygodniach docierały do nas optymistyczne informacje na temat szans wznowienia eksportu krajowej wieprzowiny na rynek chiński, oraz rozdzielenia ASF u dzików od ASF świń. I tak jak przed rokiem nadzieje pokładane w tych działaniach, praktycznie w jednej chwili legły w gruzach. Patrząc jednak na to, co działo się w ostatnich miesiącach w populacji dzików na Podlasiu, obecna sytuacja nie powinna być dla nas zaskoczeniem.

W piątek zadzwonił do nas jeden z rolników z okolic Białej Podlaskiej. W dość emocjonującej rozmowie wskazał on jednoznacznie winnych całej sytuacji: drobnych rolników lekceważących zasady bioasekuracji oraz lokalne służby weterynaryjne. Jego zdaniem mieszkańcy regionu od dawna nie mogą doprosić się zarówno o redukcję populacji dzików, jak i o likwidację produkcji świń w gospodarstwach, które za nic mają elementarne wymogi ochrony biologicznej obiektu. Wskazuje także na dramatyczną sytuację okolicznych producentów, którym na kilka tygodni zablokowano możliwość sprzedaży tuczników. 

Mówiąc o ostatnich ogniskach ASF nie sposób pominąć kwestii dzików. Praktycznie od początku roku, co tydzień słyszymy o kilku – kilkunastu nowych przypadkach choroby u tych zwierząt. W minionym roku ASF rozpanoszył się po znacznej części województwa podlaskiego, a także na wschodnim krańcu województwa mazowieckiego i w północnej Lubelszczyźnie. Jak na razie nie znamy drogi jaką wirus ASF przedostał się do gospodarstw, oczywiste jest jednak to, iż za ostatnie ogniska pośrednio odpowiadają dziki, u których w ostatnim czasie ASF występuje masowo.

Warto też przyjrzeć się gospodarstwom, w których wybuchły ogniska pomoru: biorąc pod uwagę fakt, że liczba utrzymywanych w nich świń wynosiła od 2 do 14 trudno oczekiwać, by gospodarstwa te spełniały jakiekolwiek standardy bioasekuracji. Prawdopodobnie więc, bezpośrednią przyczyną ostatnich ognisk choroby są drastyczne zaniedbania w tym zakresie. Pojawia się w tym momencie pytanie, co z obiecywaną od kilku lat likwidacją stad utrzymywanych w gospodarstwach nie spełniających żadnych wymogów ochrony biologicznej? Jak informuje nas wspomniany wcześniej rolnik, działanie to jest mrzonką, na Podlasiu wciąż jest wiele gospodarstw utrzymujących świnie, w których właściciele za nic mają jakiekolwiek zasady bioasekuracji. 

Służby weterynaryjne wskazują, że nie da się opanować afrykańskiego pomoru świń w populacji dzików, a jedyną drogą ochrony stad przed ASF-em jest ścisłe przestrzeganie zasad bioasekuracji. Oczywiście powyższej tezy nie sposób podważyć. Patrząc jednak na to co dzieje się na Podlasiu, sądzę, że prędzej chyba opanujemy pomór w populacji dzików, niż skłonimy niektórych drobnych producentów do przestrzegania standardów ochrony biologicznej. W tej sytuacji jedynym słusznym rozwiązaniem wydaje się przymusowa likwidacja gospodarstw, które nie chcą, lub nie mogą dostosować się do standardów bioasekuracji. Rozwiązanie to wydaje się być może brutalne, pamiętajmy jednak, że gra toczy się o wysoką stawkę: rolnik utrzymujący kilka świń, w przypadku wybuchu ogniska ASF nie poniesie większych strat. Dla większych producentów z jego otoczenia najłagodniejszym finałem wybuchu ASF w sąsiedztwie będzie blokada stada na kilka tygodni. W najgorszym razie czeka go likwidacja stada.

A dla całej branży ASF niesie ze sobą nie mniej poważne konsekwencje ekonomiczne. Dziś pewnie ich nie odczujemy, przy obecnej koniunkturze ostatnie ogniska choroby nie wpłyną raczej na poziom cen. Jednak w momencie nadejścia kryzysu, z pewnością odczujemy brak możliwości eksportu wieprzowiny na chiński rynek. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (11)

  • rte 2017-06-13 14:08:52
    na własne potrzeby ,,hodował -dziadek ,ojciec ,i ja , ŻADNYCH głupot /zgłoszeń/ .kupno -tucz -ubój ,wiem co JEM JA I MOJA RODZINA ,a z przemysłowych / chemicznych / niech jedzą CI co lubia
  • ja 2017-06-13 13:39:29
    Do póty będzie ASF, dopóki będą łazić dziki zarażone pomorem. Kilkanaście kilometrów od wschodniej granicy łąki są mocno poryte. Nikt nic nie robi z nadmierną populacją dzików. Jeden z "myśliwych" zaobserwował stado tej zwierzyny i jedyną reakcją było zdziwienie dużą liczebnością tegoż stada.
    Dwa kilometry od tego miejsca dziki chadzają wczesnym wieczorem po polach nie bojąc się ludzi.
    Zwierzyna płowa to też zmora. Pół hektara łubinu zasianego pod lasem prawdopodobnie nie wyda plonu, gdyż sarenki zeżrą roślinę uprawną.
  • roman 2017-06-13 09:04:25
    Tak widać podział na biednych co jakoś sobie radzą ,i bogatych co nabrali kasy z Brukseli ,maszyn za pół darmo a teraz lament podnoszą .
  • jani 2017-06-13 00:13:58
    ej trzodziarz jak masz taką bioasekuracje u siebie to co za różnica czy asf ma zdechły dzik pod twoim płotem czy twój sąsiad w małej chodowli????? Bardziej przeszkadza ci ten sąsiad niz te dzik co?i robisz dym żeby przejąć całe 100% lokalnego rynku A na miare drobiarstwa to mamy salmonelle i to zwłaszcza w tych ogromnych wyspecjalizowanych podręcznikowych
  • Trzodx 2017-06-12 20:50:30
    Trzodziarz po co ta agresja wobec małej gromadki idiotów jak ich nazwałeś,żuj gruz w swoim skansenie.
  • Rapier 2017-06-12 20:47:04
    No to @Trzodziarz powiedział wszystko co trzeba. Jemu dopłaty do ciągników i budowy chlewni, a mali gospodarze nie mają szans nawet na wsparcie dopłatami w ramach tego socjalizmu UE na zakup mat, środków dezynfekcyjnych, preparatów zwiększających odporność stad (Ponieważ wszystkie urzędowe choroby mają to do siebie, że w podręcznikach weterynaryjnych opisujących patologie chorób poświęca się im pół kolumny, więc podejrzewam, że to zwykły pomór, albo "podrzut"). Socjalizm dla trzodziarzy tak - dla słabszych kapitalizm. Rozumiem.
    Idioci mają pojęcie o hodowli, tylko często nie mają środków finansowych na zakupy, czy remonty. Idioci też wiedzą, że na następnym etapie przyjdzie taki wyspecjalizowany kartoflarz i powie, że idioci powinni mieć zakaz sadzenia ziemniaków, bo rozpowszechniają choroby bulw, psują opinię wyspecjalizowanym producentom i eksport.
    Idioci też wiedzą, że ten sterowany socjalizm jak na razie znacząco obniżył liczbę rogacizny i trzody chlewnej. Im więcej wyspecjalizowanych producentów tym mniejsza hodowla (za wyjątkiem drobiu), a większe zadłużenie w bankach.
    Idioci też widzą, że pewnego dnia w ramach sterowania przez banki i monopole produkcją żywności w krajach UE trzodziarze obudzą się z ręką w nocniku, no chyba, że przerzucą się na chów bydła na halal. I kto wtedy będzie idiotą? Tak się skończy patrzenie tylko do wysokości czubka własnego nosa.
  • roman 2017-06-12 20:42:45
    U nas 2 km od granicy z Białorusią mamy świnki na własne potrzeby i nikt nas nie kontroluje,bogacze nas nie zniszczą .
  • hodowca 2017-06-12 17:25:52
    Komuś się w główkach przewraca ,,,,jestem średnim hodowcą z okolic Białej Podlaski i wiem co mówię ..co z tego ze małych zlikwidujesz jeden z drugim ,,jak dzika padłego będziesz miał u siebie za ogrodzeniem ,,czy ty myślisz ze będziesz miał spełnioną bioasekurację ,a na około twojego gospodarstwa będzie szalał wirus i będą leżały padłe dziki ,,to jakiś zakład wyśle do ciebie samochód po odbiór tucznika ,,,chyba się grubo mylisz ,,nikt nie będzie narażał zakładu ,,,to fikcja ...likwidacja dzika musi być na wszystkich zagrożonych terenach ,bo inaczej ta walka z asf będzie trwała 20 lat jak nie więcej ,,a do tego rozleje się po całym kraju wcześniej czy póżniej ,,
  • Fila 2017-06-12 16:27:13
    Marucha przed telefonem do redakcji powinien zacząć od siebie, naprawić płot wokół swojej fermy i bramy zamontować, żeby mu jakiś dzik nosiciel nie wtargnął na teren.
  • Trzodziarz 2017-06-12 14:39:39
    Czy ja dobrze rozumiem- rabaty na witaminy i zakwaszacze dla gromadki idiotów którzy nie mają pojęcia o hodowli a nadal się nią zajmują? Chrzanić o dopłatach i o tym jak mali mają ciężko to każdy idiota potrafi, ale już przestać narzekać i wziąć się mądrze za pracę to problem. Prawda jest taka, że trzeba dopiąć kwestie bioasekuracji- brak ogrodzenia i śluzy sanitarnej warunkować likwidacją stada i tyle. Wszystkie ogniska pokazują, że ASF pojawia się u nieistotnych ekonomicznie pseudohodowców, ktoś w końcu powinien podjąć decyzje- chcemy skansenu czy rozwoju branży która ma potencjał w naszym kraju na miarę drobiarstwa.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.111.185
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!