PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

ASF: Rolnicy twierdzą, że strefy ochronne praktycznie się nie zmieniły

ASF: Rolnicy twierdzą, że strefy ochronne praktycznie się nie zmieniły Policjanci czekają na manifestację rolników pod Ministerstwem Rolnictwa. Rolnicy jednak w ostatniej chwili pojechali na ul. Nowogrodzką pod siedzibę PiS; Fot. Farmer

Rolnicy i przetwórcy mięsa twierdzą, że nic się nie zmieniło w zakresie stref ochronnych ASF. Jeszcze we wtorek ministerstwo informowało, że 10 tys. gospodarstw będzie mogło znowu swobodnie handlować tucznikami. Tymczasem zmiany stref branża określa jako „kosmetyczne”. – Proszę zapytać, ile już wyprodukowano konserw dzięki tej specustawie – mówią.



Mimo wejścia w życie „Specustawy”, która miała pomóc hodowcom tuczników ze stref objętych ograniczeniami ze względu na występowanie Afrykańskiego Pomoru Świń, wciąż mało kto jest zadowolony z rozwoju sytuacji.  Pewne jest tylko jedno – wciąż są ogromne problemy ze skupem zwierząt. Schody zaczynają się jednak już na początku badania sytuacji, ponieważ trudno jest ustalić przyczyny trudności w prowadzeniu skupu zwierząt.

Wydawałoby się, że przełom mógł nastąpić we wtorek, gdy ministerstwo ogłosiło „w wyniku negocjacji z Komisją Europejską”, zmniejszenie stref z ograniczeniami związanymi z ogniskami ASF. Resort napisał, że decyzja dotyczy około 10 tysięcy gospodarstw. Handel tucznikami miał zostać uwolniony na „większej części Podlasia, prawie na całym Mazowszu i Lubelszczyźnie”. 

Zmniejszenie ograniczeń handlu? Nic się nie zmieniło

Jednak branża określa te zmiany jako „kosmetykę”. – Niewiele to zmieniło – powiedział Adam Zdanowski z działu handlowego Zakładu Mięsnego Wierzejki w rozmowie z redakcją Farmer. –  Gdy pani przyjrzy się tej mapie, ministerstwo zmieniło tylko teren zakreskowany. Taka gierka z Komisją Europejską, niebieskie strefy jak były, tak są. Z niebieskich stref nie kupujemy, z żółtych możemy kupować, jeśli są świadectwa i wszystkie warunki spełnione. Ta zmiana jest zupełną kosmetyką – wyjaśnił Adam Zdanowski. Jego zdaniem, ministerstwo wprowadziło zmiany na jakiś czas i zatrzymało świadectwa z żółtych stref, bo weszła strefa kreskowana, a tę – po kilku dniach zmienili z powrotem na strefę żółtą.  

 – Dla nas nie zmienia to nic, nasi rolnicy i tak są zamknięci w strefach niebieskich, nie możemy od nich skupować, bo nie mamy takiego przetwórstwa, jakie wynika z przepisów ustawy. Na razie nie mamy żadnych możliwości, żeby pomagać rolnikom z niebieskich stref – dodał Adam Zdanowski.

– Na stronie ministerstwa twierdzą, że zostanie przywrócony handel. Proszę zapytać, czy znikną z mapy stref ochronnych kolory żółte, niebieskie i czerwone – powiedział redakcji jeden z hodowców, który jednak zastrzegł sobie anonimowość. – To jest manipulacja opinią publiczną. Jestem przekonany, że te strefy zostaną, a znikną jedynie miejsca zaznaczone paskami, ograniczenia z rozporządzenia – zastrzegł. Wskazał też na brak informacji na temat realizacji specustawy, podpisanej przez prezydenta Dudę jeszcze we wrześniu, która od razu weszła w życie.   

– Ta pierwsza specustawa mówi, że mięso ze strefy niebieskiej będzie odbierane przez wyznaczone zakłady przetwórstwa mięsnego i one będą produkować konserwy. Proszę zapytać ministerstwo, ile wyprodukowano konserw i które zakłady zadeklarowały odbieranie mięsa ze strefy niebieskiej. Rząd dał gwarancje, że konserwy zostaną odebrane, bez przetargu, przez zakłady państwowe. Proszę zapytać, kto je już produkuje – podpowiadał hodowca.

Redakcja przesłała pytania o realizację specustawy i liczbę wyprodukowanych już konserw oraz zaangażowane zakłady mięsne do ministerstwa, z prośbą o pilny komentarz, jednak do chwili publikacji następnego dnia - nie doczekaliśmy się odpowiedzi.

Jeden z hodowców skarżył się, że sporym problemem przy organizacji skupu zwierząt są opóźnienia pracy powiatowych lekarzy weterynarii, którzy nie nadążają z badaniem zwierząt. – Lekarze nie wyrabiają się z pobieraniem próbek. Na mojej farmie miały być dziś pobierane próbki, ale lekarze nie dojadą. Nie wiem, kiedy będą – powiedziała redakcji Farmer Grażyna Kusior, zarządzająca dużą fermą świń koło Łosic. – Tych lekarzy jest tak niewielu, że sami w sobie stanowią zagrożenie w rozprzestrzenianiu wirusa, gdy krążą z farmy na farmę – dodała.

Wskazała na dodatkowy problem, jej zdaniem do tej pory pomijany w debacie. – Stada ciągle istnieją, generują bardzo dużą stratę. Tam gdzie się zwierzęta rodzą, nikt nie bierze pod uwagę faktu, że tych zwierząt przybywa.

Limity zakładów mięsnych

Zapytana o to, jaka pomoc jest potrzebna hodowcom, wskazała na lepszą organizację skupu zwierząt. –Należałoby się zorientować kto powinien w pierwszej kolejności te świnie zdać. Są hodowcy, (którzy nie mogą czekać. To są zwłaszcza małe gospodarstwa i hodowcy, którzy mają lochy, u których co tydzień przybywa od 200 nawet do 700 zwierząt. A są też tacy hodowcy, którzy spokojnie mogą jeszcze tydzień  poczekać – wyjaśniła Grażyna Kusior. Dodała, że zakłady mięsne obowiązują limity skupu, co dodatkowo utrudnia sprzedaż tuczników.

O limitach wspominał też Sławomir Izdebski, który w rozmowie z redakcją Farmer powiedział w ubiegłym tygodniu: „Zakład Mięsny Zakrzewscy poinformował nas, że może przyjąć 1,5 tys. sztuk świń, a lekarz weterynarii odmówił wydania zezwolenia, ze względu na jakieś limity. Bóg raczy wiedzieć, skąd wziął te limity, bo ministerstwo twierdzi, że nie ma żadnych limitów”. 

Zadzwoniliśmy z pytaniem o limity do powiatowego i wojewódzkiego lekarza weterynarii, jednak w ich biurach nikt nie chce rozmawiać. Lekarze są na zwolnieniu lub w delegacji i nikt nie udzieli informacji.

Zdaniem kolejnego farmera z okolic Łosic, który jednak zastrzega sobie anonimowość, limitami nazwano po prostu granice wydajności pracy zakładów mięsnych. – Jest jeden zakład w Kosowie Lackim, który odbiera ze strefy niebieskiej, a on ma takie moce przerobowe, jakie ma. Stąd powstają te organizacyjne limity – powiedział.

Zakład Mięsny Zakrzewscy z Kosowa odmówił komentarza, informując, że „nie udzielają wywiadów na ten temat”.

GLW zna winnego

Główny Lekarz Weterynarii, zapytany rano o problemy ze skupem zwierząt i likwidację stref ochronnych, odpowiedział krótko. –  To zakłady nie chcą skupować, nie chcą rolnikom pomóc – powiedział Włodzimierz Skorupski, Główny Lekarz Weterynarii w rozmowie z redakcją Farmer. Jak wyjaśnił, we wtorek brał udział w spotkaniu z rolnikami, którzy mieli się skarżyć na brak współpracy ze strony zakładów mięsnych.  – Zakłady chcą robić interesy, nie przejmują się tym, że świnie przerastają. Nie mamy państwowego zakładu, gdzie moglibyśmy skupić świnie.

Włodzimierz Skorupski potwierdził, że mięsem z wymienionych powiatów można  już handlować.  – Na pewno można je wprowadzać do obrotu na kraj – powiedział. Inaczej wygląda sytuacja co do eksportu świń. – To zależy od importera. Każdy kraj ma inne wymagania.  

Specustawa zakłada ona wykup świń ze stref zagrożonych. Mięso ze strefy niebieskiej będzie odbierane przez wyznaczone zakłady przetwórstwa mięsnego, które następnie wyprodukują konserwy. Te z kolei będą wykupywane przez instytucje państwowe. Gdy prawo to weszło w życie w połowie września, wiceminister Bogucki z resortu rolnictwa oświadczył w rozmowie z IAR, że konserwy produkowane będą ze zdrowych świń. Zakłady, które podejmą się produkcji konserw będą przerabiały mięso w 120 stopniach Celssjusza (wirus ginie w 80 stopniach), co jest podwójną gwarancją bezpieczeństwa tej żywności. Rząd planował skupienie 100 tys. sztuk świń.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • zdziwiona 2016-10-13 22:34:38
    jak to możliwe, że zakład na stronie Głównego Lekarza Weterynarii ma wpisane ubój 7200 szt świń, Panu Izdebskiemu deklaruje że może ich ubić 1500 czyli dwa razy więcej, niż pozwalają mu na to moce przerobowe, które przecież sam w projekcie technologicznym Powiatowemu Lekarzowi zadeklarował, co tenże decyzją swoją, po przeprowadzeniu kontroli potwierdził... i jakby zezwolił na "zwiększenie limitu", to połowa mięcha walałaby się bóg wie gdzie.. bo by się nie zmieściło...
    nie ma chyba przedsiębiorcy, który buduje określony budynek, wyposaża go za ciężkie pieniądze, a potem stwierdza... a co tam, to ja uzyskam zezwolenia na połowę mocy produkcyjnej... co tam stać mnie...będę to sobie chłodził, bo tak się się podoba,.. taki jakiś duży mi wyszedł.. ale ja w sumie potrzebuję połowę miejsca, będę mieć przestronnie,.. wiem!, napiszę w papierach że taka jest moc przerobowa, a moją słodka tajemnicą będzie, że tak na prawdę mogę 2 x więcej...

    naprawdę???!!

    ale to weterynaria jest zła. I trzeba do GIW i WIW wydzwaniać...

    a przecież wykaz zdolności ubojowej to żadna tajemnica - na stronie GLW wisi..
    http://old.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=4498
  • yaro 2016-10-13 10:02:31
    zmiana o której tak piszecie dotyczy usunięcia czasowej strefy zagrożenia, pierwotnie wprowadzonej na okres od 2 września do 15 października, później ten okres skrócono do 7 października, strefy wprowadzone trwale praktycznie się nie zmieniły
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 23.20.223.212
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!