Brak skutecznego pomysłu na kontrolę ASF wśród dzików mści się boleśnie. Obecnie mamy do czynienia z prawdziwym apogeum rozwoju choroby. Od początku listopada w kraju potwierdzono ponad 60 przypadków choroby, więcej niż w całym ubiegłym roku. Pomór zdobywa kolejne przyczółki: we wtorek pisaliśmy o wystąpieniu przypadków choroby w powiecie legionowskim. Dwa dni później poinformowano nas, że wirus przekroczył granicę Wisły. 

Czytaj więcej: ASF u dzików jest już nad Wisłą

Czytaj więcej: ASF już za Wisłą!

Przed chwilą poinformowano nas, że pomór przekroczył kolejną granicę. Pierwszy przypadek choroby potwierdzono w województwie warmińsko-mazurskim. Dotyczy on padłego dzika znalezionego w okolicach miejscowości Skrzypki (gm. Kalinowo, pow. ełcki). Miejsce znalezienia padłego dzika oddalone jest o około 8 - 9 km od miejsca wystąpienia poprzedniego przypadku choroby w powiecie grajewskim. 

Oprócz tego, Główny Inspektorat Weterynaryjny potwierdził dalszych 17 przypadków choroby. Większość z nich potwierdzono w województwie lubelskim. 9 przypadków pojawiło się w powiecie włodawskim, który w ostatnich tygodniach stał się prawdziwym zagłębiem ASF. Zachorowania potwierdzano także w powiecie bialskim (2 przypadki) i parczewskim (1 przypadek). 

Obecność ASF potwierdzono także w tkankach dzików z terenu województwa podlaskiego. Po jednym przypadku choroby stwierdzono w powiecie sokólskim i augustowskim. 

Pozostałe przypadki choroby wystąpiły na terenie województwa mazowieckiego. Oprócz wspomnianego wcześniej przypadku na terenie powiatu warszawskiego zachodniego, chorobę stwierdzono także w gminach Korczew i Przesmyki należących do powiatu siedleckiego. 

Na nic zdają się zatem pocieszenia, że od półtora miesiąca w kraju nie pojawiło się nowe ognisko pomoru w stadzie świń. Przy tak lawinowo rosnącej presji wirusa w populacji dzików, pomór świń prędzej czy później pojawi się, i prawdopodobnie uderzy z niespotykaną do tej pory siłą. 

Podobał się artykuł? Podziel się!