Śledztwo ws. rozprzestrzeniania się w Polsce wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF) od sierpnia 2013 r. do września 2015 r. prowadzone jest od trzech miesięcy, właśnie zostało przedłużone do końca lutego 2017 r.

Jak poinformowała w czwartkowym komunikacie rzecznik białostockiej prokuratury Joanna Dąbrowska, w ramach gromadzenia dowodów w sprawie, w charakterze świadków przesłuchani zostali w ostatnim czasie członkowie rządu z czasów koalicji PO-PSL.

Chodzi o b. ministrów rolnictwa Marka Sawickiego i Stanisława Kalembę, b. ministrów środowiska Macieja Grabowskiego i Marcina Korolca oraz b. ministra gospodarki i wicepremiera Janusza Piechocińskiego. Szczegółów ich zeznań prokuratura nie ujawnia, tłumacząc to "dobrem śledztwa".

Z komunikatu wynika, że wśród innych przesłuchanych dotąd świadków jest też np. b. Główny Lekarz Weterynarii Janusz Związek. "W dalszym ciągu gromadzone są dowody oraz planowane są przesłuchania osób pełniących funkcje publiczne, celem wszechstronnego wyjaśnienia wszelkich okoliczności sprawy, w zakresie ewentualnych nieprawidłowości i zaniechań przy zwalczaniu i zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa ASF" - podała białostocka prokuratura okręgowa.

Na początku września powołany został tam zespół, który ma w jednym śledztwie łączyć wątki dotyczące ASF w Polsce. Zespół tworzą nie tylko prokuratorzy, ale też policjanci, funkcjonariusze ABW, Straży Granicznej, Urzędu Kontroli Skarbowej i Izby Celnej.

Śledczy dysponują m.in. aktami sprawy prowadzonej początkowo w Zambrowie (Podlaskie), gdzie jednej osobie postawiono zarzuty transportu świń z naruszeniem wymagań weterynaryjnych i poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Podobny zarzut postawiono też innemu mężczyźnie, w postępowaniu prowadzonym początkowo w Sokółce (Podlaskie), którego akta również włączono do śledztwa.

Pod koniec września zostało ono rozszerzone o wątek ewentualności przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez urzędników państwowych, w tym b. ministra rolnictwa. Włączono do niego wówczas zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które złożył kilka miesięcy wcześniej minister środowiska Jan Szyszko.

Dotyczy ono podejrzenia przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych, w okresie od sierpnia 2013 do września 2015, w związku z rozprzestrzenianiem się w Polsce wirusa ASF.