AS Valjala Söödatehas, OÜ Rey Seakasvatus, OÜ Hinnu Seafarm to przedsiębiorstwa, które w sumie poprosiły o pomoc  12 mln euro.  Według firm jest to jest jedyny sposób, aby uchronić  nie tylko zakłady ale i producentów świń od bankructwa – stwierdza list wysłany do tamtejszego Ministerstwa rolnictwa. Tamtejsi rolnicy zgodnie potwierdzają, że bez pomocy rządu sektor produkcji trzody chlewnej i przetwórstwa wieprzowiny w Estonii jest bez szans.

Aktualnie w Estonii wiele projektów na budowę ferm trzody chlewnej jest wstrzymanych z powodu braku pieniędzy. Inwestycje powinny być realizowane przy wsparciu PRIA (Departamentu Rejestrów Rolniczych i Informacji), ale departament nie ma już na ten cel środków.

Obecne problemy producentów świń zaczęły się w Estonii jesienią 2008 r., kiedy to na rynku światowym ceny zbóż zaczęły mocno rosnąć w przeciwieństwie do cen żywca wieprzowego.

Jednak największym ciosem dla tamtejszego rynku było zamknięcie granic Rosji na żywe świnie, które były wcześniej importowane z Estonii. Ceny skupu szybko załamały się, a w wyniku tej jedynie decyzji spadły aż o 22 proc. Od tamtej pory można powiedzieć, że wszyscy producenci trzody chlewnej w Estonii ponoszą straty, bo nie mają odpowiedniego rynku zbytu na swoje zwierzęta. Podobał się artykuł? Podziel się!