Stale obserwowany postęp w hodowli trzody chlewnej pozwala na systematyczną poprawę wyników produkcyjnych tuczu. Zwierzęta o coraz lepszych parametrach genetycznych cechują się szybszym tempem wzrostu, lepszym wykorzystaniem paszy i wyższą mięsnością tuszy. Jednak by w pełni wykorzystać potencjał genetyczny drzemiący w zwierzętach, niezbędne jest ich prawidłowe żywienie. Przy niewłaściwym składzie paszy lub jej złej jakości, nie pomoże nawet najdoskonalszy genotyp – przeciwnie, świnie o wysokim potencjale wzrostowym są bardziej wrażliwe na błędy żywieniowe popełniane przez hodowców. O aktualne trendy w żywieniu tuczników spytaliśmy Mariusza Dmitruka, dyrektora d.s marketingu i sprzedaży firmy Unipasz:

-Hodowcy poważnie podchodzący do tematu chowu trzody zdają sobie sprawę z tego jak żywienie wpływa na opłacalność produkcji. Rolnicy utrzymujący tuczniki ras mięsnych często wybierają paszę o wyższym poziomie białka i aminokwasów, które to pasze umożliwiają wykorzystanie możliwości tkwiących w genotypie zwierząt. Hodowcy zdają sobie sprawę że wyższy koszt paszy zaowocuje wyższym tempem przyrostu, mniejszym zużyciem paszy, a co za tym idzie lepszym wynikiem finansowym. W obecnym sezonie obserwujemy spadek zainteresowania żywieniem świń gotowymi mieszankami pełnoporcjowymi, na rzecz pasz przygotowywanych samodzielnie w gospodarstwie. Bierze się to z niskich cen zbóż paszowych, jakie obecnie odnotowujemy. Żywienia takiego nie można ocenić negatywnie – właściwie przygotowane pasze na bazie zbóż i koncentratu białkowego, dają takie same efekty produkcyjne jak mieszanki pełnoporcjowe. Niestety zdarzają się też hodowcy którzy chcąc zaoszczędzić, stosują w żywieniu tuczników mniej wartościowe zboża lub zaniżają udział koncentratu w paszy. Pogarsza to wyniki produkcyjne trzody.

Jak tłumaczy pan Mariusz, hodowcy zdają sobie sprawę jak ważne jest fazowe żywienie tuczników:

Obecnie nie obserwujemy w zasadzie sytuacji, gdy tucznik żywiony jest jednym rodzajem mieszanki przez cały okres tuczu. Hodowcy zdają sobie sprawę ze zmiennego zapotrzebowania pokarmowego zwierząt o różnej masie, dlatego najczęściej w okresie tuczu stosują 2 rodzaje mieszanek: grower i finisher.

Podobał się artykuł? Podziel się!