Upadki będące następstwem infekcji przewodu pokarmowego przez bakterie z rodzaju Clostridium, są szczególnie powszechne w tuczarniach, wykorzystujących zwierzęta pochodzące z importu. Przypadki takie łatwo zidentyfikować, towarzyszą im bowiem charakterystyczne objawy: zwierzęta padają nagle, na ogół w nocy, wieczorem nie dając żadnych oznak chorobowych. Do tego typowym objawem infekcji jest silnie wzdęty brzuch.

Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, w jaki sposób przypadki zachorowań można ograniczyć dzięki właściwemu żywieniu. Jednak równie ważne jest zapewnienie zwierzętom optymalnych warunków utrzymania, oraz wysokiego poziomu dobrostanu. Często bowiem stres, i czynniki klimatyczne decydują o tym że bakterie powszechnie występujące przecież w układzie pokarmowym świń produkują endotoksyny.

Podstawowym działaniem ograniczających ryzyko zachorowań, jest zapewnienie optymalnej i stabilnej temperatury w chlewni. Do wielu przypadków zachorowań dochodzi wszak w okresie letnim, kiedy to trudno w chlewni utrzymać właściwą temperaturę, i występują znaczne wahania temperatur pomiędzy dniem i nocą. Równie ważna jest wydajna wentylacja. Powinna ona zapewniać odpowiednio wysoką wymianę powietrza, nie może jednak prowadzić do powstania przeciągów, oraz bezpośredniego uderzenia mas powietrza na zwierzęta.

Ważny czynnik, który wpływa ogranicza przypadki upadków zwierząt na skutek bytowania beztlenowców, to wysoki poziom dobrostanu zwierząt. Szczególnie ważne jest zachowanie optymalnej obsady zwierząt w kojcach, a także możliwość swobodnego korzystania z karmników i poideł. Jeżeli nie spełnimy tych wymogów, ryzyko zachorowań wzrasta.