W Polsce uprawa ziemniaka, najlepsze czasy ma już dawno za sobą. Obecnie pod uprawę tej rośliny przeznacza się niewiele ponad 550 tys. ha. W porównaniu z połową lat 60-tych, krajowy areał upraw ziemniaka zmniejszył się o 80 proc. Malejące zainteresowanie ziemniakiem, jest przede wszystkim efektem spadku jego znaczenia, jako rośliny paszowej. W ciągu minionych dziesięcioleci, zmienił się, bowiem system żywienia trzody chlewnej; dziś ogromna część zwierząt, żywiona jest wyłącznie paszami treściwymi, bez udziału pasz objętościowych. Mieszanki treściwe są lepiej dostosowane do potrzeb pokarmowych zwierząt, i pozwalają osiągnąć lepsze wyniki tuczu. Poza tym zastosowanie ziemniaka jako rośliny pastewnej, wiąże się z dużymi nakładami pracy i energii, na co wielu hodowców nie może sobie pozwolić. Dlatego też, tucz trzody z udziałem ziemniaków, spotyka się dziś najczęściej w małych gospodarstwach, o zbliżonym do ekstensywnego systemie produkcji.

Ziemniak cechuje się niekorzystnym stosunkiem białka do energii. Wysoka zawartość skrobi, sprawia, że jest to pasza typowo energetyczna. W bulwach ziemniaka niewiele jest natomiast białka. Warto jednak nadmienić, iż jest to białko o wysokiej wartości biologicznej. Pod względem zawartości podstawowych aminokwasów egzogennych, skład białka ziemniaczanego, wypada znacznie korzystniej, niż sojowego czy rzepakowego. Jego jakość nieznacznie tylko ustępuje białku pochodzenia zwierzęcego.

Fakt ten, pozwala wykorzystać produkt uboczny przerobu ziemniaka – białko ziemniaczane, jako składnik mieszanek paszowych dla trzody chlewnej. Jak mówi nam Małgorzata Dyrcz, technolog produkcji Zakładów Przemysłu Ziemniaczanego w Pile, białko ziemniaczane, powstaje w procesie uzyskiwania skrobi z bulw ziemniaka. Surowiec zawiera około 90 proc. suchej masy, z czego 80 proc. to białko. Co ważne, jest ono wysoce wartościowe, zawiera znaczne ilości lizyny, metioniny, treoniny i tryptofanu. Składem aminokwasowym, tylko nieznacznie ustępuje paszom pochodzenia zwierzęcego. Można zaryzykować stwierdzenie, iż jest to jedno z najbardziej wartościowych źródeł białka roślinnego. Małgorzata Dyrcz zauważa, że produkt ten jest niemodyfikowany genetycznie, i wolny od solaniny, naturalnie występującej w bulwach ziemniaka. Białko ziemniaczane, ma niestety jedną zasadniczą wadę. Tona produktu, kosztuje około 6200 zł. Fakt ten sprawia, iż popularność jego stosowania, jest niewielka. Białko to jest ponad dwukrotnie droższe od sojowego, jego cena zbliżona jest do białka pochodzącego z mączek zwierzęcych. Sprawia to, że jego stosowanie w tuczu świń, jest całkowicie nieuzasadnione. Białko ziemniaczane, może być natomiast użyte jako komponent mieszanek paszowych dla prosiąt i warchlaków, stanowiąc alternatywę dla pasz pochodzenia zwierzęcego, lub częściowo zastępując w nich śrutę sojową. 

Podobał się artykuł? Podziel się!