Zasady bioasekuracji w gospodarstwach trzody chlewnej to temat, który bezpośrednio dotyczy rolników na terenie całego kraju od marca tego roku. Jednak faktycznie pierwsze kontrole będą przeprowadzane przez inspektorów weterynarii od kwietnia. Dlatego sprawdzamy, co dodatkowe wymagania w produkcji trzody chlewnej oznaczają w rzeczywistości - nie tylko dla rolników, lecz także dla pracowników weterynarii. O komentarz do obecnej sytuacji poprosiliśmy trzy powiatowe inspektoraty weterynarii: lubelski, łódzki i poznański.

CZY MOŻNA SIĘ UMÓWIĆ NA KONTROLĘ?

Wiadomo, że sam temat kontroli nie napawa optymizmem rolników. Część osób na pewno chętnie umówiłaby się na taką wizytę w gospodarstwie. Jednak czy jest to możliwe? Jak tłumaczy Grzegorz Wegiera, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Poznaniu, kontrole nie będą wcześniej umawiane w gospodarstwach. Byłoby to bardzo trudne do zrealizowania i dość kosztowne.

Z kolei w unijnym rozporządzeniu 882/2004 w sprawie kontroli urzędowych przeprowadzanych w celu sprawdzenia zgodności z prawem paszowym i żywnościowym oraz regułami dotyczącymi zdrowia zwierząt i dobrostanu zwierząt czytamy: "Kontrole ad hoc powinny być przeprowadzane w przypadku podejrzenia występowania niezgodności. Dodatkowo kontrole ad hoc mogłyby być przeprowadzane w każdej chwili, nawet w przypadku gdy nie ma podejrzeń występowania niezgodności". To oznacza, że kontrola wcale nie musi być umawiana, co więcej jej niezapowiedzenie może gwarantować większą skuteczność i bezstronność.

W przypadku rozpoczęcia czynności kontrolnych Jacek Tyrankiewicz, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Łodzi, tłumaczy, że w całym harmonogramie kontroli priorytetem będzie ich przeprowadzenie w gospodarstwach o podwyższonym ryzyku, czyli w chlewniach w sąsiedztwie lasu lub gospodarstw, gdzie zauważany jest częsty obrót zwierząt, który Inspekcja analizuje poprzez program Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt.

NOWA-STARA BIOASEKURACJA

W powiatowych inspektoratach weterynarii da się usłyszeć, że bioasekuracja gospodarstw w rzeczywistości to nie jest nowy temat. Już wcześniej łączyła się z kontrolami przeprowadzanymi w zakresie Zasad Wzajemnej Zgodności dla obszaru C dotyczącego dobrostanu zwierząt. - Przy przeprowadzaniu kontroli w zakresie dobrostanu mieliśmy zawsze na uwadze temat bioasekuracji, są to powiązane ze sobą tematy. Oczywiście, rolnicy muszą się teraz bardziej zdyscyplinować, wymogów również jest więcej, ale patrząc na samą ideę rozporządzenia, to można jednoznacznie powiedzieć, że było ono bardzo potrzebne. Przez lata temat nie był sformalizowany, nie było wytycznych do samej bioasekuracji, a w obecnej sytuacji związanej z ASF nie można by było sobie na to pozwolić - tłumaczy Jacek Tyrankiewicz.

Fragment artykułu pochodzi z najnowszego numeru miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!