PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Biogaz receptą na odory?

Biogaz receptą na odory? Problem odorów pochodzących z ferm trzody chlewnej narasta z każdym rokiem. Z jednej strony w kraju powstają kolejne duże podmioty wyspecjalizowane w chowie świń, z drugiej strony wciąż rośnie opór ludności przeciwko takim właśnie obiektom

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 14-07-2018 07:58

Tagi:

Technologia produkcji biogazu z nawozów naturalnych wydaje się przynajmniej częściową receptą na problem uciążliwości odorowej ferm trzody chlewnej. Niestety, nie każdy może z niej skorzystać.



Problem odorów pochodzących z ferm trzody chlewnej narasta z każdym rokiem. Z jednej strony w kraju powstają kolejne duże podmioty wyspecjalizowane w chowie świń, z drugiej strony wciąż rośnie opór ludności przeciwko takim właśnie obiektom. Każda ze stron - zarówno producenci świń, jak sąsiadująca z nimi ludność - ma swoje racje. Dlatego kompromisowym rozwiązaniem jest podjęcie działań mających na celu ograniczenie produkcji i emisji odorów do otoczenia. Zagadnieniem wartym uwagi jest z pewnością poddanie powstałych w chowie trzody nawozów naturalnych obróbce w biogazowniach. Technologia ta nie rozwiązuje wprawdzie wszystkich problemów, niesie jednak wiele korzyści - nie tylko związanych z ograniczeniem uciążliwości odorowych.

KORZYŚCI Z BIOGAZOWNI

O samej technologii produkcji biogazu nie będziemy się zbytnio rozpisywać. Mówiąc najogólniej, materia organiczna poddawana jest szeregowi procesów mikrobiologicznych, których produktem jest mieszanina metanu, dwutlenku węgla, azotu, a także niewielkich ilości siarkowodoru i innych gazów. Pozostałością po produkcji biogazu jest także poferment, czyli mieszanina nierozłożonej materii organicznej, biomasy mikroorganizmów prowadzących fermentację oraz składników mineralnych. Poferment to bogate źródło podstawowych makroskładników wykorzystywanych przez rośliny (azot, fosfor, potas), a także mikroelementów, dlatego jest on cennym nawozem. Co istotne, w myśl prawa poferment nie jest już traktowany jako nawóz naturalny, dlatego nie dotyczą go limity stosowania (170 kg azotu/ha), tak jak ma to miejsce w przypadku nawozów naturalnych. To pierwsza z korzyści wynikających z przetwórstwa gnojowicy czy obornika w biogazowni - proces ten zwalnia bowiem właściciela fermy z konieczności zagospodarowania tychże nawozów. Podmioty produkujące nawozy naturalne muszą albo dysponować powierzchnią gruntów rolnych, która umożliwia zagospodarowanie potężnych ilości odpadów, albo też zbyć je innym rolnikom.

Na tym jednak korzyści wynikające z biogazowni się nie kończą. Wracając do punktu wyjścia - zasadniczą zaletą tej technologii jest eliminacja odorów. Produkowany biogaz może wprawdzie charakteryzować się uporczywym zapachem, nie ulatnia się on jednak do atmosfery, tylko zostaje natychmiast zużyty do produkcji energii. Poferment nie ma natomiast intensywnego zapachu. Nie rozwiązuje nam to wprawdzie problemu emisji szkodliwych gazów ze składowanych nawozów, niemniej jednak wyeliminowane zostaje zasadnicze zagrożenie - odór będący wynikiem aplikacji obornika czy gnojowicy na polu.

Nie zapominajmy również o aspekcie ekonomicznym - biogaz jest źródłem energii elektrycznej, której sprzedaż będzie dla naszego przedsięwzięcia dodatkowym zyskiem. Jak dużym? Tego nie da się jasno powiedzieć, ponieważ wszystko zależy od koniunktury. Dużym zyskiem wynikającym z produkcji biogazu jest także powstające w procesie technologicznym ciepło odpadowe. Może ono posłużyć nie tylko do ogrzewania budynków produkcyjnych, lecz także innych instalacji, np. suszarni przeznaczonych do dosuszania rzepaku czy kukurydzy.

ŻYŁA ZŁOTA?

Zasadniczym pytaniem jest to, czy biogazownię rolniczą powinniśmy traktować bardziej jako źródło dochodu, czy też raczej jako sposób na zagospodarowanie nawozów i ograniczenie problemu odorów. Jak mówi Magdalena Włodarczyk z firmy WOLF System, na biogazownię powinniśmy patrzeć nie tylko w kontekście źródła zysku. - Opłacalność produkcji rolniczej zawsze jest na pierwszym miejscu, a jeżeli da się zarobić jeszcze na odpadach z produkcji, to dlaczego tego nie wykorzystać? Zyskuje na tym przy okazji również środowisko, bo biogazownia ogranicza odory i zmniejsza ulatnianie się metanu do atmosfery. Powstająca w produkcji biogazu masa pofermentacyjna jest natomiast bardzo dobrym nawozem organicznym, którego stosowanie pozytywnie wpływa na właściwości fizykochemiczne gleby, mineralne składniki pokarmowe są bezpośrednio dostępne dla roślin, a wysoki udział formy amonowej ogranicza proces eutrofizacji wód - tłumaczy specjalistka.

Jak twierdzi nasza rozmówczyni, o ile biogazownie początkowo były traktowane jako sposób unieszkodliwiania odpadów, o tyle w ostatnim czasie coraz częściej są one nastawione na wygenerowanie zysku. - Pierwotnie biogazownie planowano jako kolejny element technologii w gospodarstwie rolnym, który miał na celu zagospodarowanie odpadów powstających w wyniku produkcji zwierzęcej i roślinnej (obornik, gnojowica, resztki pokarmowe). W wyniku przetworzenia odpadów rolniczych miały być produkowane prąd i ciepło. Moc biogazowni była adekwatna do ilości odpadów w gospodarstwie. Projekty z biegiem czasu stały się projektami komercyjnymi i zaczęto dodawać komponenty (np. kiszonka z kukurydzy, trawy, wysłodki, odpady poubojowe itd.), z których produkcja biogazu jest nawet 10-krotnie większa niż z samej gnojowicy, a uzysk mocy zaczął wzrastać razem z zyskami, jaki przynosiła produkcja biogazu z substratu mieszanego - tłumaczy Magdalena Włodarczyk.

PRZYSZŁOŚĆ TKWI W BIOGAZIE?

Przy opisanych wyżej korzyściach technologia biogazowni ma jeden potężny minus. Wymaga kolosalnych wręcz inwestycji, na które właściciele małych czy średnich gospodarstw w żadnym wypadku nie będą sobie w stanie pozwolić. Nie znaczy to jednak, że nie będą oni mogli z takowych instalacji skorzystać. Bardzo interesującą ideą jest budowa komercyjnych biogazowni, do których rolnicy produkujący mniejsze ilości gnojowicy mogliby dostarczać odpady. Pozwoliłoby to przede wszystkim ograniczyć stosowanie gnojowicy jako nawozu naturalnego, co wiąże się z potężną uciążliwością odorową. Układ niemal idealny - podmiot zarządzający biogazownią zarabia na produkcji energii, rolnik unieszkodliwia odpady i w zamian ma dostęp do cennego nawozu, jakim jest poferment, a okoliczni mieszkańcy nie są narażeni na działanie odorów. Dlatego w regionach o dużym zagęszczeniu gospodarstw i ferm trzodowych bardzo rozsądnym rozwiązaniem wydaje się właśnie budowa ogólnodostępnych biogazowni, na których korzystaliby wszyscy.

 

Artykuł ukazał się w numerze 6/2018 miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Monika 2018-07-19 15:18:13
    Biogazownia nie rozwiąże problemów odoru, u nas wykonywaliśmy pomiary zapachu (antyodory.com firma, która akurat te pomiary robiła) i teraz zastawiamy się nad biofiltrem. Spore koszty, ale lepsze to niż utrudniający funkcjonowanie mieszkańcy wsi.
  • Arkadiusz 2018-07-15 22:03:37
    Witam, powiem tylko że społeczeństwo nie chce wielkich podmiotów z chowem świnek, ale nie chce zapłacić za świnkę tyle żeby się to opłacało małym. Biogazownia nie zneutralizuje zapachu świnek. ;) Pozdrawiam - natura to nie tylko zapachy perfum, ale i odchodów zwierząt i roślin czyli nawozów naturalnych :)
  • Krzysztof 2018-07-14 12:26:24
    Biogazownia i biogazownia, jedna energia elektryczna i ciepło pozyskiwane z uciążliwych odpadów typu gnojowica, gnój. Druga pozyskiwana głównie ze specjalnych odmian kukurydzy.
    Pierwsza, społecznie uzasadniona, ponieważ pozwala uwolnić otoczenie od smrodu. Druga obojętna dla środowiska, bo gdyby nie kukurydza, to inne gatunki byłyby uprawiane.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.172.201.102
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!