Współczesne rasy świń są ukierunkowane na wysokie odkładanie białka w przyroście masy ciała, co ma decydujące znaczenie dla dziennych przyrostów w tuczu. Wysokiej jakości genetyka wymaga zachowania dobrego stanu zdrowotnego zwierząt. Patogeny mogące wtargnąć do organizmu tuczników, powodują mobilizację układu odpornościowego, co przekłada się bezpośrednio na zmniejszenie spożycia paszy, obniżenie przyrostów dziennych i pogorszenie wykorzystania paszy.

Potrzeby pokarmowe rosnących zwierząt są precyzyjnie określone w aktualnych normach żywienia świń. Normy opracowane w różnych krajach wykazują pewne niewielkie różnice w zapotrzebowaniu dziennym, co spowodowane jest różnymi czynnikami, takimi jak np. odmienne parametry genetyczne użytkowanych ras świń. W tabeli 1. przedstawiono przykłady wariantów zalecanej zawartości energii metabolicznej, białka ogólnego, lizyny w 1 kg mieszanki pełnoporcjowej dla tuczników w pierwszym okresie tuczu w zależności od tempa wzrostu.

Jeśli rezultaty tuczu mają być zgodne z oczekiwaniami producenta, to dzienna dawka paszy powinna dostarczać niezbędną ilość składników wynikającą z zapotrzebowania na energię i składniki pokarmowe. Tylko wtedy zwierzęta mają możliwość przeznaczenia składników paszy na zaspokojenie potrzeb bytowych, co jest realizowane w pierwszej kolejności, a dopiero następnie potrzeb związanych z produkcją.

Podawana tucznikom mieszanka pełnoporcjowa powinna dostarczyć nie tylko niezbędną ilość energii, białka, aminokwasów, ale również składników mineralnych oraz witamin. Wysokość zapotrzebowania na składniki pokarmowe zależna jest od masy ciała zwierząt oraz zdolności odkładania białka w przyroście masy ciała. Niedobór składników pokarmowych, dostępnych w dziennej dawce paszy, powoduje zmniejszenie przyrostów oraz pogorszenie wykorzystania paszy. Nadmiar dostarczanych składników w dziennej dawce jest równie niekorzystny, gdyż zwiększa obciążenie procesami metabolicznymi oraz podnosi koszt produkcji 1 kg. Poniżej omówione zostaną najważniejsze błędy popełniane w żywieniu tuczników. (...)

Cały artykuł w najnowszym marcowym wydaniu "Farmera"