Nasiona roślin strączkowych uprawianych tradycyjnie w Polsce (łubinu, grochu, bobiku) stanowią wartościowe źródło białka, które nie jest jednak w należytym stopniu wykorzystywane w żywieniu tuczników. Nie inaczej jest w przypadku bobiku. Jako przyczynę tego stanu rzeczy uznać należy w pierwszej kolejności skład chemiczny nasion. Oprócz wysokiej zawartości białka i skrobi, bobik zawiera także substancje antyżywieniowe które ograniczają jego zastosowanie w paszach dla świń. Jednak przestrzegając dopuszczalnych udziałów bobiku w paszy dla świń możemy stosować go bezpiecznie.

Bobik zawiera więcej białka niż groch – stanowi ono około 27 – 30 proc. masy nasion. Jego jakość jest natomiast nieco niższa niż białka grochowego – zawiera nieco mniej lizyny, metioniny i treoniny. Białko bobiku przewyższa natomiast wartością wyraźnie łubiny – zawiera więcej lizyny i metioniny.

Podstawowym składnikiem nasion bobiku jest jednak nie białko a skrobia, która stanowi około 43 proc. ich masy. Przekłada się to na wysoką kaloryczność surowca: wartość energii metabolicznej dla trzody wynosi w przypadku nasion bobiku ponad 13 MJ na kilogram nasion. Stąd też bobik należy traktować nie tylko jako uzupełnienie białka ale też wartościowe źródło energii.

Niestety zastosowanie omawianego surowca jest ograniczone ze względu na obecność związków antyżywieniowych takich jak glikozydy pirymidynowe (wicyna, konwicyna) oraz saponiny. W pierwszej kolejności substancje te w wysokich dawkach obniżają pobranie mieszanki co przekłada się na spadek efektywności żywienia. Saponiny mogą dodatkowo podrażniać nabłonek jelit co wpływa na pogorszenie strawności paszy. Omówione zjawiska obserwuje się jednak dopiero przy stosowaniu wysokich dawek bobiku. W tuczu zalecane udziały tego surowca to 5 proc. w pierwszej fazie tuczu, oraz 8 proc. w mieszankach typu finiszer. Takie dawki nie odbijają się negatywnie na wynikach produkcji a pozwalają zredukować koszt żywienia.