Według doktora podziały wśród rolników ograniczają ich możliwości negocjacyjne z zakładami mięsnymi, ale także ze sceną polityczną. Obecnie nikt nie może wymusić na partiach politycznych, aby kierowały ustawodawstwo, w stronę realnego rozwoju rolnictwa. W efekcie w Polsce mamy nienajlepszą sytuację do tego, aby na równi konkurować z krajami starej Europy.

W tym wszystkim ważne jest to, że inne kraje potrafiły wypracować sobie mechanizmy sprzyjające rozwojowi produkcji rolnej jak i zwierzęcej. Przykładem jest tutaj Rumunia, w której wprowadzono dopłaty do każdej wyprodukowanej i sprzedanej świni w gospodarstwie. Jeżeli tylko ferma spełnia odpowiednie wymogi dobrostanu.

Podobał się artykuł? Podziel się!