Producenci trzody chlewnej we Francji jako główny powód swoich strat podają wzrost importu taniej wieprzowiny.

Jak podaje FAMMU/FAPA - od początku kwietnia br. francuscy hodowcy tracą średnio ok. 10 tys. euro miesięcznie, czyli ok. 30 eurocentów/kg. W zeszłym tygodniu grupa rolników zablokowała drogi na zachodzie Francji w celu kontroli pojazdów z mięsem. Kontrolowany jest każdy samochód chłodnia. Jeśli przewożone jest mięso francuskie bez oficjalnego oznakowania, pojazdy kierowane są do lokalnych władz. Mięso importowane, które nie posiada odpowiedniej dokumentacji, wraca do miejsca pochodzenia. Francuscy producenci wieprzowiny domagają się, aby mięso przywożone zza granicy podlegało takim samym przepisom co produkcji lokalnej.

Według ISN (Stowarzyszenia Niemieckich Producentów Trzody Chlewnej) praktycznie nie ma tygodnia aby ceny francuskich tusz wieprzowych nie spadały. Mimo tego nie są one jeszcze najniższe Europie, bo wahają się na tym samym poziomie co cena duńska, czy irlandzka. Z kolei jeszcze taniej jest w Niemczech, Holandii, Belgii i w Austrii. Dlatego nie dziwi że francuzi mogą mieć problem z importem tańszej wieprzowiny. Dane Stowarzyszenia pokazują, że w 20 tyg. br. średnia cena tusz (cena netto o mięsności min. 56 proc i wybojowości min 79 proc.) we Francji wynosiła 1,565 EUR/kg.

Producenci świń domagają się także aby wszyscy krajowi sprzedawcy sprzedawali wyłącznie francuską wieprzowinę oznaczoną jako VPF (viande porcine française – francuskie mięso wieprzowe).

Poniżej przedstawiamy jak Francuzi promują krajową wieprzowinę.

Podobał się artykuł? Podziel się!