Hodowla trzody chlewnej podąża już nie tylko w kierunku dobrych przyrostów i wysokiej mięsności zwierząt coraz większy nacisk jest kładziony na cechy macierzyńskie loch. W cyklu zamkniętym przy nieustannie rosnących kosztach produkcji - jakimi są pasze oraz zabiegi związane z codzienną obsługą stada oraz opieką weterynaryjną - ważne jest, aby lochy w stadzie nie generowały dodatkowych kosztów.

Prowadząc duże stada ważne jest aby jak najwięcej loch, bez jakichkolwiek interwencji  samodzielnie się prosiło -zwierzęta powinny być w jak najbardziej możliwym stopniu „samoobsługowe”. Producent nie może sobie pozwolić na ryzyko chowania sztuk, które mają problemy z oproszeniem, rodzą małą ilość prosiąt i wykazują się znikomym instynktem macierzyńskim, ponieważ może to spowodować, że produkcja nie będzie rentowna – tłumaczy Stanisław Niemyjski.

Według Stanisława Niemyjskiego światowy postęp hodowlany trzody chlewnej idzie w kierunku udoskonalania cech rozrodczych - plenność oraz płodność loch - co pozwoli zwiększyć ilości prosiąt odsadzanych od lochy w ciągu roku, macierzyńskich - łatwość wyproszeń, wysoka mleczność, opiekuńczość loch oraz jednorodność urodzonych prosiąt - czyli wyrównanie sztuk pod względem masy ciała oraz wskaźników produkcyjnych - wysokie dzienne przyrosty zwierząt i wysoka mięsność, jakość tuszy, a także dobre wykorzystanie paszy.

Podobał się artykuł? Podziel się!