"Myślę, że powoli przez najbliższe kilka tygodni będziemy obserwowali wzrost cen i powrót do sytuacji, kiedy rolnicy będą mogli otrzymywać za swoją ciężką pracę przynajmniej zwrot kosztów produkcji" - powiedział Sawicki podczas środowej konferencji prasowej w Krakowie.

Zapowiedział, że resort rolnictwa podjął szereg działań mających na celu poprawę sytuacji na rynku trzody chlewnej. Do tej pory zawarte zostały umowy eksportowe na ponad 10 tysięcy ton mięsa oraz ponad 160 tysięcy sztuk żywych tuczników.

"Trudna sytuacja na rynku trzody chlewnej nie jest nowa, jest zastana od co najmniej dwóch lat. To co realizujemy, żeby ją poprawić, to przede wszystkim kwestia dopłat do eksportu" - ocenił minister.

Dodał, że ponowił wniosek do Komisji Europejskiej o zastosowanie dopłat eksportowych z funduszy unijnych, bo wcześniej stosowany instrument dopłat do przechowania okazał się mało skuteczny. Resort rolnictwa będzie także wnioskował do KE, żeby wyraziła zgodę na zakupy interwencyjne. Decyzje w tych sprawach będą znane w przyszłym tygodniu.

Zdaniem Sawickiego sytuacja na rynku trzody chlewnej jest "nienormalna", ponieważ od dwóch lat rolnicy sprzedają żywiec poniżej kosztów produkcji, a równocześnie znacząco rosną ceny wędlin i mięsa w sklepach. Dlatego wystąpił do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) o sprawdzenie, czy nie doszło do zmowy cenowej.

"Złożyłem także wniosek o zbadanie sytuacji na szerszym rynku unijnym, czy nie mamy do czynienia z dumpingiem cenowym" - zapowiedział Sawicki.

Minister, tłumacząc się z nieobecności w Warszawie podczas rolniczego protestu, wyjaśnił, że już kilka tygodni wcześniej miał zaplanowaną wizytę w Małopolsce, a o demonstracji dowiedział się we wtorek.

"Przyjmuję tę demonstrację jako wzmocnienie argumentów zgłaszanych podczas wtorkowego spotkania z rolniczymi związkowcami" - zaznaczył.

W środę kilkuset rolników - producentów trzody chlewnej - zebrało się przed ministerstwem rolnictwa, protestując przeciwko niskim cenom skupu żywca wieprzowego. W Kancelarii Premiera protestujący spotkali się z przedstawicielami rządu.

Według danych resortu rolnictwa, w dniach 14-20 stycznia za trzodę chlewną w tym czasie średnio płacono 3,47 zł/kg, tj. o 9,1 proc. mniej niż w poprzednim tygodniu, o 2 proc. mniej niż przed miesiącem, ale o prawie 10 proc. więcej niż przed rokiem.

Trzoda chlewna stanowi 40 proc. dochodów rolniczych, a w strukturze wydatków ludności na żywność mięso stanowi aż 30 proc. Wieprzowina zaś jest podstawowym gatunkiem mięsa spożywanym przez Polaków. Konsumpcja wynosi 42 kg rocznie na osobę.

Źródło: PAP