Choice Genetics Polska zastąpił, obecną na rynku polskim od 1998 roku markę Pen Ar Lan Polska. Zmiana nazwy, była jednocześnie ostatnim etapem fuzji dwóch znaczących firm genetycznych należących do jednego koncernu - Grupy Grimaud.  Choice Genetics powstał z połączenia Pen Ar Lan (Francja) oraz Newsham Choice Genetics (USA), które były częścią Grupy Grimaud (Francja), drugiego pod względem przychodów koncernu genetycznego na świecie.

W trakcie konferencji dla producentów trzody chlewnej, lekarzy weterynarii, a także firm związanych z produkcją trzody chlewnej, zorganizowanej przez Choice Genetics Polska, mieliśmy okazję zapoznać się z dalszymi planami naukowymi i inwestycyjnym - znanej firmy pod nową nazwą.

France Porrot, dyrektor ds. międzynarodowego rozwoju z Choice Genetics France (dawniej Pen Ar Lan Francja) podczas spotkania wyjaśniała jak ważne jest dalsze kontynuowanie badań nad genetyką trzody.

- Mamy już 41 lat doświadczenia w badaniach i rozwoju nad postępem genetycznym świń. Patrząc w przyszłość chcemy jeszcze bardziej precyzyjnie pracować. Dlatego teraz dążymy do tego, aby w pełni opanować nowe narzędzie w selekcji zwierząt, jakim jest genomika. Chcąc dalej prowadzić szczegółowe i nowe badania na wysokim poziomie, dobrym posunięciem strategicznym było przystąpienie w 2011 r. do Grupy Grimaud światowego lidera w genetyce zwierząt, które daje nam szansę na wykorzystanie nowych technologii badawczych.  

Prezes Choice Genetics Polska dr Stanisław Niemyjski podkreślał, że obecna zmiana może w przyszłości przynieść jedynie korzyści dla krajowych producentów świń, bo wszystkie działania prowadzą do stałego zwiększania jakości sprzedawanych zwierząt hodowlanych.

- Do tej pory ocenialiśmy nasz ogólny udział w polskim rynku genetyki trzody chlewnej na poziomie ponad 20 proc. Natomiast, gdy weźmiemy pod uwagę duże gospodarstwa powyżej 150 loch ten udział jest znacznie większy. Dlatego mamy pewność, że nasza pozycja nadal będzie się umacniać – tłumaczył w trakcie spotkania prezes zarządu Choice Genetics Polska dr Stanisław Niemyjski.

Na razie polityka cenowa, dotychczasowa współpraca hodowców z firmą Pen Ar Lan oraz zespół doradców pozostaje bez zmian.

- Jednak na poziomie genetyki, w niedługim czasie będą na nas czekały innowacyjne rozwiązania w zakresie genetyki. Mam na myśli wykorzystanie markerów genetycznych do selekcji zwierząt pod kątem zwiększenia ich odporności, nadal będziemy kontynuować pracę nad poprawą cech macierzyńskich m.in. długowieczności loch, czy masy urodzeniowej i wyrównania prosiąt. Dodatkowo nie przestajemy pracować nad poprawą ekonomiki produkcji i poprawą wartości produktu końcowego, czyli tucznika – wyjaśniał prezes Niemyjski.

Podobał się artykuł? Podziel się!