PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Chów świń wymaga wsparcia rządu

Chów świń wymaga wsparcia rządu

Hodowcom trzody potrzebna jest pomoc finansowa - uważają eksperci rolni. W Polsce hoduje się coraz mniej świń. W lipcu tego roku ich pogłowie liczyło ok. 11,5 mln sztuk, a w połowie 2004 r. - 17 mln. Zdaniem specjalistów to wynik niskiej opłacalności chowu.



"Rynek nie uzdrowi sytuacji. Potrzebna jest pomoc rządu dla producentów wieprzowiny, ponieważ został przeinwestowany sektor przetwórstwa mięsa, a jest niedoinwestowany sektor produkcji żywca" - powiedział prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej "Polsus" Jan Biegniewski.

Jego zdaniem pieniądze dla hodowców świń mogły pochodzić z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) na lata 2007-2013. Przeznaczono je jednak na inwestycje w gospodarstwach, m.in. na zakup traktorów i innego sprzętu rolniczego, a nie na modernizację budynków gospodarczych. Stało się tak dlatego, że rozliczenia projektów dotyczących rozbudowy budynków gospodarskich były skomplikowane.

Według Biegniewskiego w tej perspektywie finansowej przeznaczenie unijnych pieniędzy na wsparcie producentów trzody jest już niemożliwe. Ale pieniądze mogą się znaleźć w nowym PROW na lata 2014-2020. Jak stwierdził, środki te powinny być skierowane przede wszystkim do gospodarstw, które zajmują się rozrodem trzody chlewnej.

Zaznaczył też, że ważne, aby polscy rolnicy zajęli się hodowlą prosiąt, gdyż to produkcja bardziej opłacalna niż tucz trzody. Obecnie wiele prosiąt importuje się z Niemiec i Danii.

Prezes zaznaczył, że możliwa jest też pomoc krajowa. W ramach pomocy de minimis (czyli bez potrzeby uzyskiwania na nią zgody Komisji Europejskiej) można by dotować np. zakup prosiąt - zaznaczył. Dodał, że rozwojowi hodowli trzody nie sprzyjają liczne kontrole weterynaryjne. Wskazał ponadto, że problemem branży jest zbyt mała koncentracja produkcji i zbyt wysokie koszty pasz, które powodują, że w wielu małych gospodarstwach produkcja żywca jest nieopłacalna.

W 2011 r. na jedno gospodarstwo prowadzące chów świń w Polsce przypadało 38 sztuk, podczas gdy w Niemczech - 794 sztuk, Holandii - 1743, w Danii - 2583, a we Francja - 569. W ocenie ekspertów rozproszenie hodowli świń w Polsce jest jednym z największych problemów tego sektora rolnictwa. W 2011 r. świnie hodowało 360 tys. gospodarstw. W Polsce tylko 1 proc. ferm ma co najmniej 500 sztuk świń, podczas gdy w Niemczech i we Francji - ponad 30 proc.

Według prof. Zygmunta Pejsaka z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach, zaniedbania w produkcji trzody leżą po stronie państwa, ale też rolników. Ekspert zarzucił resortowi rolnictwa brak dalekowzrocznej polityki w tej sprawie, a rolnikom za mały profesjonalizm w zakresie zasad organizacji zarządzania produkcją.

Podobne wnioski o potrzebie wsparcia wysuwa powołany w marcu tego roku przez ministra rolnictwa zespół ds. opracowania programu wsparcia sektora produkcji trzody chlewnej. W jego opinii trzeba przede wszystkim pomóc w utrzymaniu loch i pozyskaniu dobrej jakości prosiąt.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (21)

  • ogrodnik 2013-02-28 00:47:24
    Swinia jest bardzo wrazliwym produktem , ma sie zdecydowanie lepiej z dala od rzadu .
  • kissmy... 2012-12-18 23:32:50
    racja, nie potrzeba wsparcia rządu konieczna jest jedynie opatrzność, wystarczyłoby ograniczyć "wymianę" handlową z zachodem, skąd przywozi się wątpliwej jakości mrożonki na wymianę za nasze świeże półtuszę i ja jestem zmuszony konsumować przetwory z tych smakołyków a moi sąsiedzi realizują straty na produkcji trzody chlewnej, gdyż zakłady mięsny cenami skupu rekompensują sobie koszty transportu oraz konieczność sprzedaży produktów w niskich cenach, aby konsument był zadowolony (proszę zauważyć, iż coraz częściej nieprzetworzone mięso jest droższe niż wyrób z tegoż samego mięsa - taki paradoks wartości dodanej w rzeczy samej)
  • hohoł 2012-12-18 22:17:28
    Obecny rząd jest kolejnym likwidatorem polskiej hodowli trzody chlewnej. Polscy hodowcy nie mogą nawet korzystać z kredytów klęskowych i jeśli mają straty z powodu suszy lub mrozu są zmuszeni do brania kredytów komercyjnych.Teoretycznie można korzystać z PROW ale trzeba spełnić wiele bzdurnych przepisów z tzw dobrostanu co czyni przedsięwzięcie nieopłacalnym. Głoszone przez "profesorków" teorie ,że stada są zbyt małe to czysta demagogia bo jak zwiększając stado gdy produkcja jest nieopłacalna z powodu niskich cen spowodowanych zmowa cenowa zakładów mięsnych oraz spekulacja na rynku pasz. A to że musimy konkurować ze śmierdzącym mięsem z importu i dotowanym tucznikiem karmionym niedozwolonymi w Polsce paszami to kolejna dyskryminacja. Kontrole inspekcji wet szukające dziury w całym opierając się na "UNIJNYM PRAWIE" stosowanym tylko w Polsce starają się zniechęcić do hodowli. W takiej sytuacji za rok lub dwa zniszczą nas wszystkich .
  • ukasz 2012-12-17 11:36:23
    import miesa i wódki
  • malorolny 2012-12-17 10:25:40
    to co ostatnio czyni weterynaria kontrolujac hodowle wola o pomste do nieba !!!zdrowe swinie ida do utylizacji bo w paszach wykryto bialko zwierzece a jednoczesnie sprowadza sie z niemiec dani oraz krajow z poza uni mieso karmione maczkami i jest fajnie .mysle ze za pare chwil to nie bedzie czeko kontrolowac !!a rzad bedzie wspieral import miesa z rosji.
  • poplak 2012-12-16 22:31:42
    dlatego na miesie powinny byc etykiety z jakiego kraju mieso pochodzi i z jakiego miesa zostaly wyprodukowane wedliny z krajowego czy zagranicznego od poczatku do konca oznaczenia kto ma mozliwosc niech wybiera to co chce
  • kissmy... 2012-12-16 21:45:58
    największy problem jest chyba z konsumentami, jeśli przetwory są znacznie tańsze niż surowe mięso to nie można mieć wątpliwości odnośnie do wątpliwej ich jakości, jednak żaden zakład mięsny nie pozwoli sobie na ograniczenie stosowania tanich półtusz z zachodu dopóki nie uczuli się na nie konsumenta, który obecnie zajada się przetworami z mrożonego mięsa zaimpregnowanego jeszcze solą przemysłową i kto wie o czym jeszcze się dowiemy, więc po cóż płacić więcej rolnikowi jeśli można przywieźć dużo taniego mięsa z zachodu bez żadnych ograniczeń i kontroli?
  • Jasiu 2012-12-16 20:13:57
    Najważniejszą sprawą jest nadzór nad importem.Inspekcja Wet. powinna sprawdzać czy tanie mięso sprowadzane przez przetwórców i markety spełnia normy jakościowe bo często zapach unoszący się ze stoisk z mięsem świadczy o tym że jest ono nie pierwszej świeżości .Często duży import taniego mięsa jest również powiązany z jakąś aferą np rok temu w Niemczech wykryto wieprzowinę zakażoną antybiotykiem i dioksynami i przyjechała do Polski w promocyjnej cenie.Kolejna sprawa to sprawdzenie tego czy produkowana przez zakład mięsny szynka jest zrobiona z szynki a nie z łopatki ponieważ na zachodzie przodki wieprzowe są mięsem drugiej klasy ,a więc tanim i nasza szynka nigdy z z nim nie wygra .Kiedyś proponowano mi polędwicę sopocką zrobioną z łopatki a powinna być, ze schabu .Dumping również jest niedozwolony a więc powinien być ścigany przez odpowiednie służby. Cenami powinien się zając urząd ochrony konkurencji bo wiadomo,że są dyktowane przez będące w zmowie duże koncerny.
    A dopłaty może miałyby sens gdyby dopłacano do każdego tucznika ,bo inaczej trafią one do cwaniaków nastawionych na branie unijnych dotacji i kupią sobie oni kolejny traktor lub inną maszynę albo wyłożą kostka podwórko i tak zamiast pomóc wszystkim rolnikom za sponsorujemy jednego w gminie.
  • poplak 2012-12-16 20:01:14
    Jan Onufry zgadzam sie z Toba Polsus siedzi i nic nie robi co mogłoby bezposrednio poprawic sytuacje rolnika, tylko bawia sie na promocji miesa!takie gadanie to jedno i to samo pytam sie od ilu lat??? Ile czasu juz pan Biegniewski jest w zespole przy ministrze rolnictwa ds. odbudowy pogłowia.
    Nie rozumiem po co pan Blicharski swoja droga zaklada kolejny tego typu zespol-ktory znowu nic nie zrobi??wstarczylby jeden a konkretny -ale widocznie znowu chodzi o pozyskanie jakichs pieniedzy, ktorych jak zwykle nawet rolnicy nie powachaja jeszcze rok, dwa poglowie jeszcze troche spadnie a polsus bedzie musial wynajdywac po wsiach rolnikow do wspolpracy
  • Jan Onufry 2012-12-16 14:26:14
    Witam.
    Zapene wiele osób strasznie się na mnie obrazi ale artykuł to jedno wielkie biadolenie bez żadnych sensownych wniosków jak uzdrowić sytuację. Po pierwsze zarówno unijne prawo rolne, prawo wspólnotowe jak i przepisy krajowe nie przewiduje możliwości bezpośredniego wsparcia producentów wieprzowiny. Po drugie wsparcie może być przeznaczone na różnego typu szkolenia i akcje marketingowo-promocyjne. Skuteczność takich działań jest odczuwalna tylko dla firm reklamowych i kieszeni zarządów fundacji kierujących tymi programami. Tak było w przypadku PQS. Po trzecie wypowiedzi POLSUS`a nie powinny być nigdzie publikowane. Do aktualnej sytuacji krajowej hodowli organizacja ta mocno się przyłożyła. Sprowadzając polską hodowlę zarodową do poziomu klubu wzajemnej adoracji o szczątkowym potencjale produkcyjnym. Automatycznie niemalże na siłę wepchnęli krajowe fermy w objęcia firm genetycznych. Najsensowniejszym rozwiązaniem wydaje się skopiowanie z Niemiec systemu cen referencyjnych. Czyli częściowy nadzór nad importem polegający na kontrolowaniu czy nie trafia na krajowy rynek towar w cenach dumpingowych i czy zakłady nie duszą krajowej ceny jednocześnie płacąc za towar dużo drożej za granicą. Ale… tak długo jak o krajowej hodowli rozmowa toczy się pomiędzy POLSUS`em, Rządem, zakładami mięsnymi (czyli Schmitfield i Danisch Meat Group) i wtórze ekipy PSL to sytuacja się nie zmieni.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.146.195.24
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!