PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Co dalej z ASF? – wywiad z prof. Zygmuntem Pejsakiem

Co dalej z ASF? – wywiad z prof. Zygmuntem Pejsakiem fot. farmer.pl


Za kilka miesięcy miną cztery lata, odkąd w granicach naszego kraju pojawił się wirus afrykańskiego pomoru świń. W tym czasie z lokalnego problemu kilku przygranicznych gmin pomór urósł do rangi największego zagrożenia dla krajowej produkcji trzody chlewnej. Szczególnie dotkliwe były dwa ostatnie lata, kiedy to nastąpiła największa jak do tej pory ekspansja wirusa. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wystąpiła zdecydowana większość ognisk i przypadków pomoru, jakie dotychczas potwierdzono w kraju. Wszystkie osoby związane z branżą przeraża właśnie tempo, w jakim pomór rozprzestrzenił się w ciągu ostatnich miesięcy. Sytuację pogarsza fakt, że wciąż nie możemy wyeliminować dwóch najważniejszych czynników sprzyjających rozwojowi epidemii pomoru: wysokiego zagęszczenia dzików oraz dużej liczby gospodarstw niespełniających standardów ochrony biologicznej. O działaniach niezbędnych do opanowania problemu afrykańskiego pomoru świń oraz możliwych konsekwencjach obecności wirusa na terenie naszego kraju rozmawiamy z niekwestionowanym autorytetem w zakresie zwalczania chorób trzody chlewnej profesorem Zygmuntem Pejsakiem z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego - PIB w Puławach.

"Farmer": Jeszcze do czerwca bieżącego roku wydawało się, że panujemy nad problemem ASF u świń. Co spowodowało, że w ostatnich miesiącach choroba wymknęła się spod kontroli?

Prof. Zygmunt Pejsak: Nie do końca mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że "choroba wymknęła się spod kontroli". Myślę, że stwierdzenie to można odnieść do naszych wschodnich sąsiadów. U nas faktycznie zarejestrowaliśmy od czerwca do połowy października 80 nowych ognisk; warto jednak dodać, że odległości między zdecydowaną większością ognisk są dużo mniejsze, niż miało to miejsce w okresie II fali ASF u świń. Powodem dużej liczby ognisk jest przede wszystkim fakt, że wirus ASF (ASFV) przedostał się do regionu, gdzie "sieć" chlewni jest stosunkowo gęsta, a w ślad za tym ryzyko zakażenia kolejnych stad też wyraźnie wyższe. Proszę zwrócić uwagę na fakt, jak znaczne obszary Estonii i Łotwy objęte są wyznaczanymi przez KE obszarami administracyjnymi w związku z pojawianiem się nowych ognisk i przypadków ASF.

W jaki sposób wirus najczęściej przedostawał się do gospodarstw?

Z.P.: Sposoby przedostania się wirusa ASFV do gospodarstw są niezwykle trudne do ustalenia. W trakcie przeprowadzonych dochodzeń epizootycznych inspekcja weterynaryjna często uzyskuje niespójne i mało precyzyjne informacje, czasami również wzajemnie się wykluczające. ASF wystąpiło w kilkunastu gospodarstwach, gdzie utrzymywano zarówno świnie, jak i krowy. Taka sytuacja stwarza duże możliwości wprowadzenia ASFV do chlewni z zielonką, słomą czy na racicach krów wypasanych na łąkach, na których "buszują" dziki i gdzie mogą znajdować się zanieczyszczone ASFV tkanki padłych dzików. Pierwsze 17-19 ognisk III fali zachorowań na ASF u świń stwierdzono w gospodarstwach znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie obszarów leśnych. Pamiętajmy o znaczącej roli dzików jako efektywnego wektora wirusa ASF. Druga rzecz, o której warto pamiętać, to fakt, że odstrzał dzików nie jest realizowany w sposób adekwatny do aktualnego zagrożenia ASF w Polsce. W kilku chlewniach, w których stwierdzono ASF, liczba świń zarejestrowanych w bazie danych i w księdze rejestracji nie zgadzała się ze stanem faktycznym. Można w takich sytuacjach wysunąć hipotezę odnośnie nielegalnego handlu trzodą jako wektora ASF.

Wśród tegorocznych ognisk ASF większość stanowią zachorowania zlokalizowane w niewielkich gospodarstwach. Pojawiły się jednak także ogniska choroby w większych stadach. Co było ich przyczyną?

Z.P.: Częściowo już odpowiedziałem na to pytanie. Muszę dodać, że wybuch choroby w małym i dużym gospodarstwie zawsze związany jest z fizycznym wprowadzeniem wirusa do stada. Innego sposobu zakażenia nie ma. Wektorów uczestniczących w szerzeniu ASFV jest wiele i zazwyczaj trudno stwierdzić precyzyjnie, który zadziałał w konkretnym ognisku. Wiemy natomiast, że w innych krajach najczęstszymi wektorami ASF były działalność człowieka i dziki.

Wiele kontrowersji budzi kwestia wybijania zwierząt w gospodarstwach zlokalizowanych w otoczeniu ognisk choroby. Czy takie działanie jest konieczne? Czy spełniło swoje zadanie?

Z.P.: Inspekcja weterynaryjna podejmuje decyzje o wybijaniu zwierząt w gospodarstwach zlokalizowanych w otoczeniu ognisk choroby po dokładnej analizie sytuacji epizootycznej i jest to zgodne z obowiązującym prawem. Z reguły dzieje się tak wówczas, gdy w okręgu zapowietrzonym stwierdzono więcej niż jedno ognisko. Proszę pamiętać, że eliminowanie możliwości wybuchu kolejnych ognisk daje szansę pozostałym producentom. Każde kolejne ognisko wstrzymuje obrót trzodą chlewną na 30 (strefa zapowietrzona) lub 21 dni (strefa zagrożona). Stanowi to bardzo poważny problem dla hodowców, którzy znaleźli się w strefach, a także ogromne obciążenie dla budżetu państwa.

Oprócz 80 ognisk ASF w stadach świń od początku roku w kraju potwierdzono także blisko 350 przypadków choroby u dzików. Czy przy tak dużej presji wirusa w środowisku sama bioasekuracja zapewni bezpieczeństwo naszych stad? A z drugiej strony, czy samo wyeliminowanie dzików ze stref ASF rozwiąże problem?

Z.P.: Faktycznie w ostatnim okresie liczba dzików padłych, zakażonych wirusem ASFV wyraźnie rośnie. Niestety, zwiększa się również odsetek dzików odstrzelonych zakażonych wirusem, co wskazuje, że coraz więcej dzików przeżywa przez co najmniej 10 dni po infekcji i może siać wirus. Z tego powodu presja ASFV w środowisku w strefach III i II jest coraz większa. W konsekwencji rośnie prawdopodobieństwo przypadkowego przeniesienia ASFV z lasu czy z łąki do chlewni.

Mimo tego chcę podkreślić, że solidne przestrzeganie podstawowych zasad bioasekuracji uniemożliwia, a co najmniej w stopniu zasadniczym ogranicza szanse zakażenia świń. Jeszcze raz pozwalam sobie stwierdzić: jeżeli wirusa fizycznie nie wprowadzimy do stada, to choroba nie wybuchnie. Wirus ASF nie szerzy się drogą aerogenną, a jego zakaźność jest ograniczona.

Jeśli chodzi o dziki, to ich całkowita depopulacja nie jest możliwa. Natomiast na pewno im mniejsza populacja dzików, tym mniejsze szanse szerzenia się infekcji u trzody chlewnej, a w konsekwencji, tym mniej ASFV w populacji świń. Dlatego też w obecnej sytuacji epizootycznej i zagrożenia ze strony naszych sąsiadów (Białoruś i Ukraina) odstrzał dzików powinien mieć charakter ciągły, a nie cykliczny. Powinniśmy przyjąć założenie dążenia maksymalnego ograniczenia gęstości populacji dzików oraz ich liczby.

Co mogą przynieść najbliższe miesiące i lata? Czy jest jeszcze szansa, aby opanować i wyeliminować problem ASF w naszym kraju, czy nieunikniony jest marsz choroby na zachód?

Z.P.: Nasze prawie 4-letnie doświadczenia wskazują, że w okresie zimy liczba przypadków i ognisk maleje. W tym czasie większe są szanse na opanowanie sytuacji. W moim przekonaniu mamy możliwości zablokowania "marszu ASF na zachód". Konieczne jest jednak spełnienie wielu warunków, spośród których 3 najważniejsze to:

podniesienie w sposób znaczący wiedzy i świadomości wszystkich rolników utrzymujących świnie, w kwestii skali zagrożenia ASF oraz znaczenia bioasekuracji w ochronie stada przed tą chorobą;

maksymalne ograniczenie różnymi sposobami populacji dzików zarówno w strefach związanych z występowaniem ASF, jak i w całej Polsce;

wygaszenie chowu świń we wszystkich chlewniach, w których notorycznie nie przestrzega się zasad bioasekuracji.

W świetle ostatnich danych konieczne jest egzekwowanie zakazu utrzymywania krów w gospodarstwach hodujących świnie.

Jeżeli sprawdzi się czarny scenariusz (tzn. ASF rozprzestrzeni się na większą część Polski lub przekroczy nawet granicę Odry), jakie może to mieć konsekwencje dla produkcji trzody chlewnej w kraju i Europie?

Z.P.: Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Wiem tylko jedno, że we wszystkich krajach (poza Kubą, Angolą i Maltą) prędzej czy później opanowano epizootię ASF, ale pamiętajmy, że w tych państwach ASF nie występował równolegle u wolno żyjących zwierząt, czyli u dzików. Tam, gdzie tego dokonano, całkowitej zmianie uległ model produkcji świń. Warto wspomnieć, że u nas będzie trudniej ze względu na krążenie ASFV wśród wspomnianych już dzików. Tego elementu nie było w Hiszpanii, Belgii, Francji, Holandii i innych europejskich i amerykańskich krajach dotkniętych omawianą chorobą. Obawiam się, że bez odpowiedniej szczepionki (skutecznej, podawanej doustnie i pozwalającej na odróżnienie dzików szczepionych od zakażonych) nie da się eradykować (wyeliminować) wirusa ASF z populacji dzików. Tym bardziej, że problem ten dotyczy już kilku krajów działających w tym zakresie w różny sposób.

Co zwykli rolnicy mogą zrobić, by zatrzymać rozwój choroby w kraju?

Z.P.: Sumiennie przestrzegać wszystkich podstawowych zasad bioasekuracji oraz zwracać uwagę sąsiadom, aby robili to samo, a także przestrzegać prawa w ww. zakresie. Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (OIE) także na wniosek naszego kraju uznała, w tym roku - w maju. że kraj, w którym ASF występuje wyłącznie w populacji dzików może zostać uznany za wolny od ASF u świń.

Wywiad ukazał się w najnowszym - listopadowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • Marcin 2018-03-27 10:08:36
    Wszystko fajnie Panowie, wiadomo ktoś robi na tym biznes, ale ja mam pytanie odnośnie wymogów stosowania mat dezynfekcyjnych i inspekcji? Co o tym sądzicie? Sam zakupiłem maty ze stronki matydezynfekcyjne24.pl i są super, fajne, wytrzymałe ale czy one naprawdę chronią przed asf ?
  • T.B. 2017-11-06 23:00:16
    Na ASF jak na wojnie, wielu prominentów robi biznes. Gdyby rządzącym zależało, byśmy o tym nie rozmawiali. Pozorowane działania.
  • Rura 2017-11-06 17:57:10
    ASF to sposób na zarabianie niezłej kasy, on jest potrzebny pewnej grupie. Zwyczajne skur....ństwo
  • młode pokolenie 2017-11-06 06:17:37
    nie ma Leppera on by wiedział co zrobić, można było pociągi ze zbożem na granicy zatrzymać i zmobilizować rolników do wyrażenia opinii. Teraz cena świń spadła o 1,2 zł netto, Ukraina wprowadziła na Polskie mięso to nie kupujmy od nich zboża. Duńczycy się z nas śmieją bo jesteśmy ich robolami kupujemy warchlaka od nich po 300 zł, a sprzedajemy tucznika na którym mamy 20 -30 zł za 3 miesiące pracy. zbliżają się wybory może czas to wykorzystać i przypomnieć się Kaczyńskiemu, że jest taki zawód jak ROLNIK.
  • Dzik😀😀😀😀😀 2017-11-04 18:53:28
    Najlepiej załozyć stronę np "POKRZYWDZENI PRZEZ PZŁ" i wtedy się okaże jak dobrze szacują szkody łowieckie SĘDZIOWIE WE WŁASNEJ SPRAWIE. OD 2017r szkody łowieckie miały być szacowane przez niezależnie komisje i wtedy by się okazało jest prawdziwa ichskala. Web Włoszech dzik jest traktowany jak szkodnik na szczyr czy mysz i wlaściciel gruntu może zrobić z nim co chce, a w Polsce rolnik jest traktowany jak chłop pańszczyżniany jego własność pola, lasy są bezprawnie wydzierżawiane uprzywilejowanej kaście społecznej i gdzie tu szukać PAŃSTWA PRAWA 😷😷😷😷😷
  • Xyz 2017-11-04 18:36:14
    Powinni zangarzowac wojsko by wybić do zera wybudowac ogrodzenie na granicy taniej niż jakieś refundacje z arimr za rezygnację z hodowli . Dziki po ustaniu wirusa mogą z innych krajów ściągnąć zdrowe dziki które się szybko rozmnoza. Ale widocznie komuś zalezy by wirus się panszyl
  • Młody 2017-11-04 18:29:38
    Czy koledzy rolnicy nie rozumieją że lobby mysliwskie jest tak silne ze my rolnicy mozemy tylko patrzec bezsilnie.. W grupie siła musimy składać pozy sądowe o odszkodowania nękać tych pseudo myśliwych wtedy jest szansa, że w końcu zaczną na nas patrzeć z szacunkiem Myśliwi się z nas śmieją mają nas za frajerów Zróbmy z nich frajerów!
  • wed 2017-11-04 16:51:33
    samozwanczy autorytet ktory namnozył asf przez brak odstrzalu dzikow wola wybić 100tyś świń niż 1 tyś. dzikow ktore robia olbrzymie szkody teraz chronia łosie ktorych sie namnożyło niemiłosiernie na lubelszczyżnie ; kazdego roku ginie wiele kierowcow po zderzeniu z losiem a setki rozbitych samochodow to pikuś - na polach i w lasach wyrzadzaja olbrzymie szkody i...... nic to plaga nachodzcza jak islamisci a pseudoekolodzy i wszelkiej masci naukowcy robia eksperyment na narodzie !
  • hodowca 2017-11-04 14:16:36
    dobra zmiana działa, tak się starają tylko wiecie ktoś podrzuca dziki z samolotów i dlatego tak się dzieje
  • zxc 2017-11-04 11:18:58
    Niemcy już działają , zaczynają zmasowane polowania na dziki . Czech też działa , miejsce gdzie wystąpił ASF ogrodzili elektrycznym i zapachowym płotem a do dzików strzelają nawet policjanci wyposażeni w noktowizory a my tylko obserwujemy i badamy z takim podejściem to pomór będziemy mieli dopóki dziki same nie zdechną
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE
FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE

W związku z ciszą wyborczą dodawanie komentarzy zostało tymczasowo zablokowane.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!