Choroby pasożytnicze świń są problemem, z jakim rolnicy borykają się praktycznie od zawsze. Dziesięciolecia zmagań z pasożytami pozwoliły na wykształcenie skutecznych metod zwalczania i profilaktyki tego rodzaju chorób. W przypadku ferm wielkotowarowych problem ten praktycznie nie istnieje. Sytuacja przedstawia się gorzej w przypadku mniejszych gospodarstw, których wciąż mamy w kraju wiele. W przypadku produkcji na mniejszą skalę często dochodzić może do występowania w stadzie jednego lub nawet kilku gatunków pasożytów.

Pasożyty świń podzielić możemy na dwie grupy: zewnętrzne (świerzbowiec świński, wesz świńska), które bytując na powierzchni skóry, odżywiają się krwią zwierząt, oraz pasożyty wewnętrzne. Do pasożytów wewnętrznych najczęściej bytujących w organizmie świń należy zaliczyć przede wszystkim nicienie, robaki płaskie (płazińce) i pierwotniaki. Choroby mające swoje źródło w zakażeniu wspomnianymi organizmami mogą być źródłem pokaźnych strat. Często przebiegają one pozornie bezobjawowo, odbijają się jednak znacząco na tempie wzrostu zwierząt oraz zdolności wykorzystywania przez nie paszy. W konsekwencji pogarsza się dochodowość naszego przedsięwzięcia. Jednocześnie wraz ze wzrostem nasilenia inwazji pasożytów wzrasta również intensywność objawów choroby. W skrajnych przypadkach występowanie pasożytów może doprowadzić do śmierci zwierząt, co generuje dla nas kolejne straty. Nie możemy także zapomnieć o tym, że niektóre z pasożytów mogą być groźne dla zdrowia (a nawet życia) ludzi: zarówno osób mających bezpośredni kontakt z zarażonymi zwierzętami, jak i konsumentów wyprodukowanego przez nas mięsa.

W kwietniowym wydaniu "Farmera" omówiliśmy szeroko zasady profilaktyki kokcydiozy - najważniejszej choroby wywoływanej przez pierwotniaki. W tym artykule skoncentrujemy się natomiast na omówieniu najważniejszych chorób wywoływanych przez płazińce i nicienie. Do najgroźniejszych chorób wywoływanych przez wspomniane organizmy należą: włośnica, glistnica, bąblowica, wągrzyca i węgorczyca.

GLISTNICA