PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Co nowy rok przyniesie producentom trzody?

Co nowy rok przyniesie producentom trzody? Fot.Pixabay,com

O tym, co nadchodzący rok przynieść może producentom trzody chlewnej mówi Aleksander Dargiewicz z Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej.



Koniec roku to dobry czas na podsumowania, ale także na plany na przyszłość. Warto zatem zastanowić się, jaki dla producentów trzody chlewnej będzie nadchodzący rok. Zdaniem Aleksandra Dargiewicza, przynajmniej pierwszych sześć miesięcy będzie dla rolników trudnym okresem:

- Pierwsza połowa roku z pewnością nie będzie dla producentów trzody chlewnej łatwym czasem. Odbudowa pogłowia trzody chlewnej w krajach UE sprawiła, że podaż tuczników na europejskim rynku jest wysoka i jak na razie będzie rosnąć. Do tego dochodzi stabilny poziom konsumpcji wieprzowiny, ale przede wszystkim sytuacja eksportowa. Kraje Unii Europejskiej coraz bardziej wypierane są z chińskiego rynku przez wieprzowinę pochodzącą z USA, która jest wyraźnie tańsza. Eksport na inne rynki zbytu wzrasta, wzrost ten nie jest jednak w stanie zahamować spadków cen, które są efektem wypierania europejskiej wieprzowiny z Chin – tłumaczy ekspert.

Jego zdaniem dużo lepsza może okazać się druga połowa nadchodzącego roku.

- Druga połowa roku może być jednak dla producentów trzody znacznie korzystniejsza. Wszystko za sprawą sytuacji w USA. Okazuje się że w kraju tym coraz bardziej brakuje warchlaków. Ich ceny idą do góry i za kilka miesięcy może okazać się, że konkurencyjność amerykańskiej wieprzowiny znacznie spadnie. Będzie to szansa dla producentów z Europy, aby odbudować swoją pozycję w Chinach – tłumaczy Dargiewicz.

Nasz rozmówca pokusił się także o podsumowanie mijającego roku:

- Pod względem opłacalności produkcji mijający rok był dość dobry. Przez większą część roku ceny utrzymywały się na zadowalającym poziomie. Niestety w ciągu minionych dwunastu miesięcy znacząco rozwinął się problem ASF. Nie służy to odbudowie krajowego pogłowia trzody. Wciąż dużym problemem jest także bardzo wysoki import warchlaków. Według szacunkowych danych w mijającym roku wyniósł on 5,6 – 5,8 mln sztuk.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (12)

  • małorolny 2017-12-21 21:37:51
    Obserwator masz rację popyt na zdrową żywność jest coraz większy. Swego czasu nawet chciałem otworzyć mały zakład przetwórstwa i własną hodowlę przerabiać dla świadomej klienteli. Jednak armia urzędowych pasożytów skutecznie wybiła mi to z głowy. Zbyt duże prawdopodobieństwo, że w razie jakiejkolwiek kontroli to urzędas zamiast rzucić koło ratunkowe rzuci koło młyńskie odgwizdując tryumf.
  • bizon 2017-12-21 06:47:49
    Jak robimy na Duńczyków to tak jest .polak nie umie wyprodukować prosiaka?
  • manieq86 2017-12-20 23:23:29
    W polce nie bedzie dobrze dopuki polacy moi rodacy nie zrozumieja ze w polce ma miejsce tylko polska swinia a nie zadne dunczyki ktore codziennie sa pojone antybiotykiem a pozniej to wszystko zostaje u nas w kraju bo w polce nie kupi sie polskiego tucznika (nie liczac u malych masarniach) a kazda "polska " kielbasa jest robiona ze starej mrozonej trojki a nasze tuczniki ida wszystkie za granice do potentatow tucznikowych niemiec dani itd
  • Henryk 2017-12-20 21:14:10
    rok 2018 przyniesie biedę na wsi. /asf rozleje się po kraju, wejdzie guzowata choroba bydła, do tego jakieś anomalie, gradobicia, susze i wieś leży i kwiczy jak kaban, którego szlachtowałem przed tygodniem na świąteczny stół. Ale co tam, wieś chciała Pis, teraz niech się martwi.
  • Mk 2017-12-20 20:33:58
    Jak usa tak dalej będzie robic i prowadzic wojne handlowa z chinami to niedługo nic niebeda sprzedawać do Chin i wtedy eu niebedzie miała konkurencji
  • Prezes IR,🐓🐓🐓 2017-12-20 20:09:31
    Dużo pracy, dużo stresu, mało kasy. 1 mln 300 tyś gospodarstw bez swoich posłów w SEJMIE RP, bez związków zawodowych i z IZBĄ ROLNICZĄ NA MIARĘ POTRZEB , bez własnego przetwórstwa i handlu i z ASF TYLKO BIDA I RÓWNIA POCHYŁA czyli coraz szybciej i coraz "lepiej"💪💪💪💪
  • hodowca 2017-12-20 19:33:03
    Chopek, masz mizerne pojęcie o temacie, wszystko zależy od hodowcy a nie od
    rozmiaru tej hodowli, ja mam problem żeby wyciąć ze świni coś na skwarki do
    pierogów a właśnie nie mam przemysłówki.
  • obserwator 2017-12-20 16:58:42
    Duże fermy stają się przeżytkiem ,,trzeba iść z biegiem czasu ,,ludzie chcą zdrowej żywności nie z masowych produkcji ,,tz,,fabryk tucznika,,co raz więcej ludzi szuka dobrych wyrobów u nas jeszcze tego nie rozumieją ,,nie ma zaplecza ,małych zakładów do przerabiania takiego mięska no i musi być za tucznika odpowiednia cena,,ale tu jest przyszłość ,,każdy kogo stać,,, woli dać parę złotych więcej a zjeść coś dobrego bez chemii itd..a nie marketowski chłam po 8,90 w promocji ,,takie jest moje zdanie ,,przyszłość tucznika hodowanego masowo się kończy ,,
  • abc 2017-12-20 16:17:02
    proste: duuuużo stresu i asf-u, mało pieniędzy, dla tych z dużym kredytem i słabymi
    nerwami to jeszcze sznurek żeby się rytualnie powiesić ( choć
    osobiście nikomu tego nie życzę). A w Nowym Roku życzę wszystkim aby mogli
    jeść jak najdłużej świnkę ze swojego chlewika
  • Gargamel 2017-12-20 15:48:33
    Najbardziej dostana po du.ie Ci na dunczykach :)
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.108.85
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!