Tych zasad trzyma się Przemysław Szopa producent świń z woj. mazowieckiego. W sektorze porodowym po odsadzeniu prosiąt i przeniesieniu macior do sektora krycia przychodzi moment na mycie i dezynfekcję jednej ze zwolnionych komór porodówki.

- Zazwyczaj odsadzamy prosięta w czwartek, dlatego już w piątek porodówka jest czyszczona i myta. Najpierw kojce są zraszane wodą dzięki czemu brud szybciej odmaka i jego usuwanie jest łatwiejsze. Po weekendzie, w poniedziałek porodówka przechodzi dokładną dezynfekcję na mokro – tłumaczy Przemek Szopa.

Po tych wszystkich zabiegach producent pilnuje, aby pomieszczenia zostały dokładnie wysuszone. W tym celu wentylacja jest ustawiana trochę ponad normę. Sprzyja to szybszemu wysychaniu pomieszczenia. W  chłodne dni, dodatkowo na 2-3 godziny włączane są nagrzewnice, dzięki czemu porodówka staje się cieplejsza, a jej środowisko bardziej przyjazne dla macior z kolejnej grupy.