Od czerwca w okolicach Zlina znaleziono już 30 dzików padłych na tę chorobę.

Według Jureczki, na terytorium całego państwa myśliwi będą mogli polować na wszystkie kategorie dzików bez rozróżniania ich płci. W sięgającej granic Polski rozległej strefie wokół miejsca wystąpienia pomoru zezwolono na używanie przy odstrzale urządzeń noktowizyjnych oraz sztucznego oświetlenia, czyli metod zakazanych prawem łowieckim.

- Ponadto na tym terenie zapewniamy za każdą odstrzeloną sztukę 1000 koron (160 złotych) jako określoną motywację oraz rekompensatę tych wydatków, które są z tym związane - powiedział Jureczka. Myśliwi mają obowiązek przekazywania do badań próbki z każdego upolowanego zwierzęcia.

W samym powiecie zlińskim zarówno odstrzeliwanie, jak i dokarmianie dzików pozostanie nadal zabronione. Zakaz ten ma być uchylony w razie spełnienia warunków planu likwidacji ogniska pomoru.

- Oczywiście zaczynają się teraz żniwa i jesteśmy zainteresowani umówieniem się z rolnikami, jak w czasie żniw skutecznie działać. Rozważamy na przykład wyłączenie niektórych areałów niektórych upraw ze żniw, by mogły tam ściągać dziki i by mógł tam potem następować skuteczny odstrzał - zaznaczył czeski minister rolnictwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!