Aby poprawić efektywność hodowli czeskie ministerstwo rolnictwa planuje zwiększyć finansowanie dla rodzimego sektora trzody chlewnej m.in. w ramach programów unijnych oraz krajowego programu wsparcia dla towarów wrażliwych.
W pierwszym kwartale 2011 r. pogłowie trzody w Czechach spadło o 4,7 proc. w porównaniu do tego samego okresu z 2010 r. Jego stan jest dramatycznie niski i na koniec 2010 r. wynosił 1,846 mln - dla porównania w 1995 r. pogłowie było ponad dwa razy większe (4 mln szt.).

Czeski rynek trzody chlewnej źle zareagował na przystąpienie kraju do UE. W 2004 r. Czeska wieprzowina zaczęła konkurować z tańszymi produktami z Danii oraz innych producentów unijnych. Dodatkowo produktywność, innowacyjność i inwestycje w czeskiego sektora trzody chlewnej pozostają daleko w tyle za rywalami z innych państw UE. Średnie wskaźniki produkcyjności przeciętnego stada są bardzo niskie. Przykładowo Duńczycy osiągają trzy razy lepsze wyniki w prowadzeniu stada niż czesi w takich parametrach jak: liczba odchowanych prosiąt od lochy w roku, wykorzystanie paszy, dzienne przyrosty i mięsność.

Podobał się artykuł? Podziel się!