Wśród ogólnych kosztów produkcji świń nieustannie główną rolę odgrywają pasze. W tym zakresie poszukuje się nowych rozwiązań. Panuje też przekonanie, że system żywienia na mokro, przy dużej skali produkcji może obniżać koszty całkowite odchowania tucznika. Jednak trudno jest powiedzieć, czy jakość tusz pochodząca od zwierząt żywionych w ten sposób jest taka sama jak świń żywionych z mieszankami paszowymi z dominacją zbóż.

Podczas ostatnich Targów Ferma w Łodzi w trakcie debaty na temat „Przyszłości rozwoju produkcji trzody chlewnej w Polsce”, dr Marian Kapłon tłumaczył, że tak naprawdę zjadając w Polsce importowane mięso zjadamy nic innego jak trochę odpadów rolno-spożywczych.  

- Niestety nikt o tym nie mówi, że nie potrafimy badać tych tusz, czy wyrębów pod kątem ich jakości i wartości odżywczej. Tutaj zawsze pada pytanie kto ma za to zapłacić? Ja, jako producent paszy wszystkie badania zawsze pokrywam z własnej kieszeni i nikt mi tych pieniędzy nie zwraca. Muszę zbadać żeby pasza, którą będą jadły moje świnie była bezpieczna zdrowotnie.  Dlaczego, jeżeli jest importer mięsa to nikt nie sprawdza jakiej jakości mięso sprowadza. Przecież za testowanie tego mięsa powinni płacić importerzy tak samo jak producenci świń płacą za badania pasz. Inaczej wychodzi na to, że w tym kraju jest ważniejsze żywienie świń, niż żywienie ludzi - wyjaśniał podczas dyskusji dr Kapłon.

Ze złą jakością importowanego mięsa nie zgadza się prof. Marian Różycki z Instytutu Zootechniki w Balicach. - Nie zgadzałbym się z powiedzeniem, że jest to „śmieciowe” mięso. Żywienie na mokro może być bardziej opłacalne ale tylko w przypadku dużej skali produkcji, przy zastosowaniu odpowiednich urządzeń i systemu zadawania pasz. Z drugiej strony patrząc historycznie wstecz, w przypadku świń zawsze dominował tucz zbożowy i to się raczej nie zmieni. Trzoda chlewna zawsze konkurowała z człowiekiem o zboża. Z tego względu produkcja świń zaczęła się też intensywnie rozwijać, gdy nastąpił wzrost plonowania i rozwój hodowli roślin. Nie ma też co ukrywać, że świnia żeby urosnąć, potrzebuje żywienia paszami, które zawierają w małej objętości dużo energii, a więc oprócz komponentów białkowych głównie zboża - wyjaśnia profesor.