Powoli, lecz systematycznie zwiększa się krajowa powierzchnia upraw soi. W wyniku wieloletnich prac hodowlanych udało się uzyskać odmiany dość dobrze radzące sobie z warunkami klimatycznymi Polski. Plony krajowych upraw nie są wprawdzie tak wysokie jak w regionach o cieplejszym klimacie, mimo to wielu rolników interesuje się uprawą soi na cele paszowe. Niestety, surowe nasiona tej rośliny praktycznie nie nadają się do stosowania w żywieniu trzody chlewnej. Mimo że soja jest cennym źródłem dobrej jakości białka, a także tłuszczu, zawiera w swoim składzie znaczne ilości związków antyżywieniowych. W skład nasion wchodzą substancję takie jak inhibitory proteaz (pogarszają strawność białka i prowadzą do przerostu trzustki), fitoestrogeny (zaburzają gospodarkę hormonalną), fityniany (pogarszają wchłanianie niektórych składników mineralnych) czy hemaglutyniny (powodują agregację erytrocytów, niedotlenienie organizmu i zwiększoną krzepliwość krwi). Na szczęście większość tych związków nie jest odporna na działalność wysokich temperatur, możliwość wykorzystania soi w żywieniu świń, można więc zwiększyć dzięki obróbce termicznej. Często spotykaną metodą obróbki soi, jest ekstruzja. Proces ten polega na poddaniu surowca działaniu temperatury i wysokiego ciśnienia w specjalnej prasie, zwanej ekstruderem. Temperatura unieszkodliwia najważniejsze związki antyżywieniowe obecne w soi. Jednocześnie proces ten poprawia strawność białka, włókna i tłuszczu, gwarantując przy tym czystość mikrobiologiczną paszy.

Ekstruzja stwarza więc szansę wykorzystania na cele paszowe soi uprawianej w własnym gospodarstwie. Pozornie daje to możliwość zastosowania taniego źródła białka. Niestety, samodzielna ekstruzja soi w gospodarstwie opłacalna jest tylko przy dużych ilościach przetwarzanego materiału. Koszt zakupu najprostszego modelu ekstrudera o mocy 16 kW i wydajności 100 kg/h to około 14 tys euro netto. Do tego doliczyć należy wysokie nakłady na energię elektryczną. Jak łatwo policzyć, ekstruzja 1 tony paszy pochłonie przeciętnie 160 kWh energii elektrycznej. Jak ocenia Marcin Kędzia, przedstawiciel firmy Farmet, oferującej maszyny służące do ekstruzji, inwestycja w ekstruder opłaca się tylko w przypadku, gdy będzie on wykorzystywany w trybie ciągłym – tzn. w firmach paszowych i dużych fermach. W przypadku rolników chcących ekstrudować małe partie soi, inwestycja w ekstruder będzie się zwracała przez długie lata i jego zakup nie jest racjonalny. Lepszym rozwiązaniem wydaje się zakup śruty sojowej, a dla młodszych zwierząt, pełnotłustych ekstrudowanych nasion soi, wyprodukowanych przez firmę paszową. Pozostaje tylko mieć nadzieję że cena ekstruderów w przyszłości spadnie do poziomu, który będzie umożliwiał ich zastosowanie w małych i średnich gospodarstwach.


Podobał się artykuł? Podziel się!