Zapotrzebowanie prosiąt ssących, jak i odsadzonych na białko nie jest tak wysokie jak zwierząt starszych. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że młode zwierzęta pobierają niewielkie ilości paszy, mieszanki przeznaczone dla prosiąt powinny cechować się wysoką koncentracją składników odżywczych – w tym białka. Według obecnie obowiązujący norm żywienia świń, kilogram mieszanki dla prosiąt o masie poniżej 10 kg powinien zawierać 200 – 205 g. białka ogólnego, a mieszanki dla starszych prosiąt (10 – 20 kg) 175 – 180 g białka ogólnego. Dla porównania mieszanki dla tuczników, w zależności od ich masy powinny zawierać od 140 do 160 g B.O. w kilogramie paszy. Niestety w przypadku prosiąt zapewnienie odpowiedniej koncentracji białka w mieszance nie jest tak proste jak w paszach dla zwierząt starszych. Śruta sojowa, która w żywieniu tuczników czy zwierząt rozpłodowych jest często jedynym surowcem wysokobiałkowym, w przypadku prosiąt ma ograniczone zastosowanie. Bierze się to z negatywnego oddziaływania, jakie substancje obecne w śrucie mogą wywierać na przewód pokarmowy prosiąt. Wprawdzie śruta sojowa obecna na naszym rynku zazwyczaj poddawana jest procesowi toastowania, zabieg ten w niewystarczającym stopniu ogranicza działania białek antygenowych obecnych w soi. Związki te mogą u prosiąt wywoływać reakcję alergiczną, która objawia się wodnistą biegunką. Dlatego też udział śruty sojowej w mieszankach dla prosiąt nie powinien być wyższy niż 10 proc. Czym zatem uzupełnić poziom białka w paszy dla młodych zwierząt?


W ostatnich latach, komponentem szczególnie chętnie stosowanym w żywieniu prosiąt jest suszona plazma krwi, która oprócz dostarczenia dużych ilości białka korzystnie wpływa również na pracę układu odpornościowego młodych zwierząt. Równie często stosuje się mączkę rybną, która poprawia smakowitość paszy i jest źródłem dobrze strawnego wapnia i fosforu. Spośród pasz pochodzenia zwierzęcego stosowanych w żywieniu prosiąt nie można zapomnieć o produktach pochodzenia mlecznego takich jak suszona serwatka czy mleko w proszku. Zawierają one wprawdzie wyraźnie mniej białka niż wspomniane mączki, jednak składem chemicznym pasze te najbardziej zbliżone są do mleka lochy. Zalecany udział dozwolonych mączek zwierzęcych to 5 proc. składu paszy. W większej ilości można natomiast stosować pasze pochodzenia mlecznego.