PRZEGLĄD PRASY: Polskie firmy eksportują coraz więcej mięsa nie tylko do krajów UE – pisze Beata Drewnowska. Próbują docierać ze swoimi produktami na Daleki Wschód, głównie do Korei Południowej i Japonii. Od ponad roku wieprzowinę do Japonii mogą eksportować 42 polskie firmy. Z uprawnień korzysta jednak zaledwie kilka z nich. Japończycy są bardzo wymagającymi odbiorcami. Chcą za każdym razem otrzymywać duże ilości identycznego towaru - wyjaśnia Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso.

Do tej pory wymaganiom Japończyków udało się sprostać giełdowemu Polskiemu Koncernowi Mięsnemu Duda, jednej z największych firm z branży mięsnej w Polsce. Pod koniec 2006 roku podpisał umowę z korporacją amerykańską z Kolorado na sprzedaż wieprzowiny i przetworów do Japonii i Korei Południowej. Do końca 2008 roku wyśle tam produkty za 27 mln dolarów.

Eksport na Daleki Wschód stanowi kilkanaście procent sprzedaży zagranicznej Dudy. Zależy nam na tamtych rynkach zbytu, ponieważ są przewidywalne i bezpieczne - wyjaśnia Maciej Duda, prezes PKM Duda.

Zaletą rynku japońskiego mimo wygórowanych wymagań i wysokich kosztów transportu jest także duża opłacalność. Eksporterzy mięsa mogą pozwolić sobie na znacznie wyższą marżę niż np. w krajach europejskich, gdzie trafia 60 - 70 procent polskiego mięsa. 
W ślady PKM Duda zamierzają pójść mniejsze zakłady mięsne. Aby to zrobić, planują stworzyć konsorcjum, które będzie wspólnie eksportować mięso do Japonii. Jesteśmy zbyt mali, aby w pojedynkę dostarczać wieprzowinę na tamtejszy rynek - wyjaśnia Henryk Cieśliński, prezes Zakładów Mięsnych Polmeat w Brodnicy.

Firma ta oraz jej większościowy udziałowiec Marlex z Włocławka rozmawiają ze spółką MAT, do której należą dwa zakłady w województwie kujawsko-pomorskim. Chcielibyśmy nawiązać współpracę z kolejnymi pięcioma lub sześcioma przedsiębiorstwami - wyjaśnia Henryk Cieśliński. Nie jest wykluczone, że konsorcjum zacznie działać jeszcze w tym roku.