Od 1 stycznia 2015 r., duńskich producentów świń obowiązuje nowa regulacja prawna dotycząca utrzymania loch w trakcie ciąży - są bardziej restrykcyjne niż obowiązujące aktualnie wymogi w Unii Europejskiej.

- Po upływie 2-3 dni od inseminacji, lochy muszą być utrzymywane w swobodnych grupach. Na terenie UE lochy w kojcach pojedynczych mogą przebywać do 4 tygodni od momentu inseminacji, my ten czas znacznie skróciliśmy, pozwalamy im na swobodne przemieszczanie się prawie w całym cyklu produkcyjnym. Niektórzy obawiają się, że może to rzutować na zagnieżdżanie się zarodków, a później na liczebność miotów. Nic bardziej mylnego, nie odnotowujemy strat w tym systemie - tłumaczy Lars Brunse, dyrektor ds. sprzedaży na kraje Europy Środkowo - Wschodniej Vissing Agro - firmy wyposażającej chlewnie.

Jak zauważa Lars Brunse, aby produkcja przebiegała bez zakłóceń, należy zadbać również o dobre otoczenie w jakim przebywają lochy, czyli dobrą wentylację i temperaturę, dokładanie do kojców słomy ale też co ważne spokojną i zrównoważoną pracę osób obsługujących, które nie będą niepotrzebnie stresowały samic. - W tym systemie odnotowujemy lepszą, ogólną kondycję zdrowotną organizmu i lepszą kondycję nóg. 

Oprócz tego duński rząd chce promować wśród producentów świń wyższy komfort bytowania w trakcie przebywania lochy w kojcu porodowym. - Nasz rząd zachęca również producentów, aby swobodne utrzymanie lochy miało też miejsce w czasie przebywania na porodówce. Umożliwiają to tzw. swobodne kojce porodowe. W tym systemie locha jest zamknięta w jarzmie przez ok. pierwsze pięć dni po porodzie. Wiemy, że najwięcej padnięć i przygnieceń prosiąt ma miejsce w pierwszych dwóch dobach życia, później takie wypadki są sporadyczne. Jarzmo jest używane w trakcie wykonywania zabiegów zootechniczno-weterynaryjnych zarówno przy losze jak i prosiętach, gwarantuje to bezpieczeństwo pracy dla człowieka. Po zakończeniu czynności, jarzmo można odblokować - mówi Lars Brunse.

W Danii rząd dofinansowuje każde takie stanowisko jednorazową płatnością 1 tys. euro. Jest to właściwie rekompensata za ponoszenie nieco wyższych kosztów w tym systemie, bo np. takie kojce są większe i ich montaż wiąże się automatycznie ze zwiększoną powierzchnią budynku, poza tym są nieco droższe od konwencjonalnych kojców jarzmowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!