Surowce wysokobiałkowe najczęściej stanowią zaledwie kilkanaście procent składu mieszanki paszowej. Białko jest jednak jedynym z droższych składników pasz i jego koszt odbija się zatem na całkowitych kosztach żywienia trzody. Nic więc dziwnego, że w sytuacji gdy aktualne ceny skupu tuczników nie gwarantują zadowalającego przychodu, wielu producentów trzody poszukuje alternatywnych – tańszych od śruty sojowej źródeł białka.

Surowcem który częściowo może zastąpić białko sojowe mogą być z pewnością popularne „DDGS-y” czyli suszone wywary gorzelniane. Surowiec ten jest pozostałością po procesie produkcji spirytusu z ziarna zbóż – najczęściej z kukurydzy i żyta, rzadziej z pszenicy. W trakcie tego procesu większość skrobi obecnej w ziarniakach podlega fermentacji której produktem jest etanol i dwutlenek węgla. W pozostałym wywarze znajdują się natomiast znaczne ilości białka, włókna substancji mineralnych i witamin. Białko obecne w wywarach w niewielkim stopniu pochodzi także z komórek drożdży prowadzących proces fermentacji.

Świeże wywary są niestety bardzo nietrwałe, a płynna konsystencja utrudnia ich zastosowanie w tradycyjnym systemie żywienia. Dlatego też coraz częściej produkty uboczne przemysłu spirytusowego poddaje się suszeniu.

W zależności od substratu, DDGS może cechować się nieco innym składem chemicznym: suszone wywary kukurydziane zawierają nieco więcej białka (około 27 proc.) a mniej włókna (ok. 8 proc). Odwrotne proporcje można zaobserwować w wywarze żytnim – zawiera on około 25 proc. białka ogólnego, a włókno stanowi do 12 proc. masy produktu. Ze względu na wyższą zawartość tłuszczu, DDGS kukurydziany zawiera nieco więcej energii metabolicznej niż żytni.

Omawiane rodzaje wywaru różnią się również nieco składem aminokwasowym białka: DDGS żytni jest bogatszy od kukurydzianego w lizynę i cysteinę, ten drugi zawiera natomiast więcej metioniny i treoniny. Mimo drobnych różnic, wywary są jednak znacznie uboższe w aminokwasy egzogenne niż śruty poekstrakcyjne czy nasiona roślin strączkowych, dlatego aby osiągnąć wysokie przyrosty należy wzbogacić paszę dodatkiem innych surowców wysokobiałkowych, a poziom aminokwasów zbilansować przy udziale premiksów.

Zalecane maksymalne udziały DDGS w paszach dla świń wynoszą odpowiednio 15 proc. w mieszankach dla macior i 20 proc. w paszach dla tuczników. W praktyce stosuje się najczęściej jednak niższe dawki, pozostałą ilość białka uzupełniając innymi komponentami wysokobiałkowymi.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!