O ile ciąża jest dla lochy okresem gromadzenia substancji odżywczych, to w czasie laktacji zachodzą procesy odwrotne. Część składników pokarmowych zgromadzonych w organizmie lochy zostaje zużytych, zarówno na produkcję mleka, jak i potrzeby bytowe maciory. Zbyt duże wykorzystanie rezerw metabolicznych zgromadzonych w ciele lochy, może stwarzać ryzyko nadmiernego wycieńczenia organizmu, co w wielu przypadkach skraca okres użytkowania loch. Niewłaściwe żywienie w okresie laktacji, wpływa też negatywnie na ilość produkowanego mleka. Dlatego też, celem właściwego żywienia macior w fazie karmienia, jest utrzymanie wysokiego poziomu laktacji oraz dobra kondycja loch po odsadzeniu prosiąt.

Skład mieszanki paszowej dla loch w fazie laktacji cechuje się wyższą wartością energetyczną, niż paszy przeznaczonej na okres ciąży. Zaleca się, by w kilogramie takiej mieszanki znajdowało się 13 MJ energii metabolicznej oraz 165 g białka ogólnego. Ważne jest również zaspokojenie potrzeb loch karmiących we włókno, które powinno stanowić około 10 proc. składu paszy. Odrębny problem stanowi optymalne pobranie paszy przez lochy. Przyjmuje się, że locha na wykarmienie miotu o liczebności 10 szt. powinna spożyć średnio 6,5 kg paszy na dobę. Tymczasem bezpośrednio po porodzie, maciory często wykazują brak apetytu. Spożycie paszy może też zmniejszać wysoka temperatura, jaka panuje w pomieszczeniach porodowych. Ważnym aspektem jest więc uzyskanie paszy o wysokiej smakowitości.

Dobrym – choć niedocenianym składnikiem dawek pokarmowych dla loch karmiących, jest ziarno kukurydzy. Pasza ta cechuje się wysoką kalorycznością, co pozwala na uzyskanie właściwego poziomu energii w dawce. Poza tym, ziarno kukurydzy wykazuje właściwości mlekopędne. Jeszcze lepsze efekty daje zastosowanie kiszonki z ziarna kukurydzy, lub CCM. Surowce te, poprawiają smakowitość paszy, przez co zwiększa się jej pobranie. Zawarte w kiszonkach bakterie kwasu mlekowego wspomagają pracę przewodu pokarmowego. Oprócz tego, CCM charakteryzuje się wysoką zawartością włókna, co zaspokaja wysokie, zapotrzebowanie loch karmiących na ten składnik. Minusem stosowania wspomnianych surowców, jest z pewnością nieco wyższa pracochłonność zadawania paszy, niż w przypadku pasz suchych. Jeżeli nie ma możliwości zastosowania pasz kukurydzianych, do uzyskania właściwego poziomu energii, niezbędny może okazać się dodatek olejów roślinnych. Z kolei włókno można uzupełnić przy użyciu nasion owsa lub otrąb.