To także dzięki witaminom organizm zwierzęcia może rozwijać się, odpowiednio funkcjonować, a także bronić przed zagrożeniami bakteryjnymi.
Witaminy dzielimy na rozpuszczalne w tłuszczach, w wodzie i to do nich należą właśnie witaminy z grupy B. Rozpuszczalność wskazuje na to jak się dostają do organizmu, jak są magazynowane oraz jak są wydalane.

Grupa B to cztery witaminy B1 (tiamina) B2 (ryboflawina), B6 (pirydoksyna), B12 (cyjanokobalamina).

Witamina B1 odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego kontroluje perystaltykę jelit oraz wpływa na tkankę nerwową mięśnia sercowego. Jej niedobór jest przyczyną karłowatości, opóźnienia w rozwoju czy złego wykorzystania energii.

Witamina B2 jej niedobór prowadzi do biegunek, zahamowania wzrostu, słabego wykorzystania paszy.

Witamina B6 jej brak w organizmie charakteryzuje się charłowactwem, zmianami skórnymi a także uszkodzeniem wątroby, serca, układu nerwowego.

Witamina B12 jest potrzebna w procesie tworzenia krwi, a jej brak prowadzi u świń do anemii.

Brak którejś z wyżej wymienionych witamin w paszy prowadzi do wielu zaburzeń a przede wszystkim do awitaminozy, nadmiar zaś do hiperwitaminozy, ta zaś jest trudniej rozpoznawalna.

Jak sobie radzą hodowcy ? Obserwując zwierzęta wiedzą najwięcej. Niepokój budzą gryzące się zwierzęta. Tuczniki zarówno te trzymane na ściółce jak i te na rusztach potrzebują czegoś do zabawy. Świnie są zwierzętami inteligentnymi i zwyczajnie się nudzą. A nieodpowiednio zbilansowana pod kątem żywieniowym dawka przysparza samych problemów. A te można rozwiązać mając odpowiednią wiedzę.

- Sam przygotowuję paszę, wykorzystuję swoje zboża, a także olej, sól, kredę oraz koncentrat i jak mi czegoś brakuję to widzę. Jak się świnie gryzą to podaję im z wodą witaminę B - skomentował hodowca tuczników z Podlasia.

Kompleks witamin B występuje na rynku w postaci różnych preparatów. Niepokój, depresja, niedokrwistość, zmęczenie i problemy hormonalne to przypadłości wskazujące na celowość podania zwierzętom witaminy B.