Coraz trudniej jest sprzedać wyprodukowane zwierzęta, a miejscowe targowiska nie rozwiązują problemu.

- Nie opłaca mi się sprzedawać prosiąt hodowlanych, o pewnej genetyce na targowiskach ponieważ tam ceny są jeszcze niższe. Jeżeli zdecydowałbym się na taki krok to mógłbym już dzisiaj zamknąć swoją hodowlę – mówi Alfred Ciszewicz producent prosiąt z Małachowa k. Śremu.

- Wśród producentów prosiąt z mojej okolicy nastroje są złe. Nie jestem pewien czy wszyscy dotrwają do końca tego roku i będą kontynuować produkcję – stwierdza Alfred Ciszewicz. Podobał się artykuł? Podziel się!