Już od 2007 r. dostęp do funduszy unijnych w rolnictwie będzie uzależniony od spełnienia przez gospodarstwa wymogów ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt i dobrej praktyki produkcyjnej. W unijnym nazewnictwie zasada ta nazywa się „cross-compliance” i warto tę nazwę dobrze zapamiętać. Można bowiem być pewnym, że przysporzy ona rolnikom sporo kłopotów, gdyż dzisiaj nie są do tej zasady przygotowani ani oni, ani doradcy.

Zasady produkcji bezpiecznej żywności stają się najważniejsze w Unii Europejskiej. Dlatego w prawie europejskim określono jasno rolę wszystkich uczestników łańcucha żywnościowego. Rola gospodarstwa rolnego stała się najważniejsza, gdyż na tym etapie całego łańcucha ryzyko skażenia żywności jest największe. Z tego powodu za jakość i bezpieczeństwo żywności odpowiedzialni są bezpośrednio hodowcy i producenci zwierząt.

Nowe przepisy unijne obejmują kompleksowe podejście do standardów higienicznych, przypisując obowiązek wdrażania zasad dobrej praktyki produkcyjnej i systemów kontroli wszystkim  producentom rolnym, producentom zwierząt i producentom pasz. W krajach europejskich obowiązują różne systemy kontroli i zarządzania jakością w hodowli i chowie zwierząt. Najbardziej zaawansowany jest chyba w Holandii, gdzie cały sektor „świński” jest objęty zintegrowanym systemem kontrolnym, łączącym dobrą praktykę produkcyjną, higieniczną i weterynaryjną. Udział w tym systemie jest wprawdzie dobrowolny, ale producenci są nim zainteresowani, gdyż daje on większą gwarancję zbytu tuczników.


Źródło "Farmer" 06/2006