- W 2011 r. produkcja żywca w cyklu otwartym była całkowicie nieopłacalna. Średni dochód z produkcji trzody chlewnej w cyklu otwartym wyniósł -114, 55 zł. Najgorszym miesiącem był marzec kiedy to dochód z działalności wyniósł -155,97. Najlepiej było w grudniu 2011 r. jednak dochód z działalności nadal był na minusie wynosił -22,46 zł – czytamy w opracowaniu prof. Damiana Knechta z UP we Wrocławiu (rachunki kosztów i dochodów obliczono na podstawie danych GUS, MRiRW oraz IERiGŻ).

- Krajowy sektor trzody chlewnej znalazł się w głębokim kryzysie. Przyczyn obecnej sytuacji można między innymi doszukiwać się w naszej strukturze agrarnej, prawie własności, systemie wspierania finansowego produkcji i hodowli, opiece weterynaryjnej i rozdrobnieniu produkcji. W konfrontacji z UE, tą produkcją bardzo dobrze zorganizowaną i dobrze funkcjonującą nasz sektor hodowli trzody chlewnej znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Tucz fermowy był przez lata piętnowany, a hasła polityczne mamiły nas wizją małych gospodarstw, jako najlepszego sposobu dla polskiej produkcji trzody chlewnej. Niestety ekonomika produkcji była nieubłagalna, a rzeczywistość zweryfikowała te gospodarstwa, gdzie utrzymywano po 5 loch w stadzie – mówił dr Tadeusz Blicharski, dyrektor biura POLSUS, podczas V Szkoły Zimowej Trzody Chlewnej.

V Szkoła Zimowa Trzody Chlewnej w obiektywie "Farmera"