Nie jest dzisiaj żadnym nowym odkryciem, że współczesne rasy loch mają wysoki potencjał produkcyjny. Najlepsze matki są w stanie odchować w ciągu roku ponad 30 prosiąt. Wraz ze zmianą wyników reprodukcyjnych, w tym parametrów rodzących się miotów, czyli ich liczebności i masy urodzeniowej, warto jest zastanowić się nad weryfikacją niektórych założeń odnośnie suplementacji młodych. Tak, aby zapewnić im dobry start od samego początku. Według duńskich naukowców z uniwersytetu w Kopenhadze zredukowanie upadków młodych czy zwiększenie i wyrównanie przyrostów w trakcie ich odchowu przy losze w dużej mierze zależy od dostosowania suplementacji żelaza. Dlatego według Duńczyków przy ustalaniu strategii profilaktyki prosiąt warto zweryfikować dotychczasowe standardowe podejście do zapobiegania anemii.

STANDARDOWA DAWKA - NIEWYSTARCZAJĄCA?

Prosięta rodzą się z niewielkim poziomem rezerwy żelaza z powodu jego niskiego transferu z organizmu lochy przez łożysko w trakcie ciąży. Zaraz po urodzeniu zawartość żelaza w organizmie prosięcia, w tym we krwi, wynosi ok. 50 mg/kg masy ciała. Pierwiastek ten tworzy hemoglobinę, która we krwi rozprowadza tlen oraz mioglobinę magazynującą tlen w mięśniach poprzecznie prążkowanych, który w razie potrzeby jest stamtąd mobilizowany. Urodzeniowa rezerwa żelaza bardzo szybko się wyczerpuje, bo pokrywa potrzeby młodych jedynie na 3-4 dni. Dlatego w tym czasie standardowo podaje się prosiętom żelazo w dawce 200 mg, drogą doustną lub częściej w formie iniekcji (domięśniowej lub śródskórnej, w mięsień pośladkowy, fałd kolanowy lub za uchem). To działanie z reguły powinno zapobiegać niedokrwistości prosiąt wywołanej niedoborem żelaza. Jednak według nowych, duńskich opinii nie jest to wcale takie oczywiste. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że zarówno w obrębie jednego miotu, jak i pomiędzy różnymi występuje często spore zróżnicowanie pod względem masy ciała zwierząt. W jednym gospodarstwie rozbieżności w urodzeniowej masie ciała prosiąt może wynosić od 900 g nawet do rekordowych 2500 g. To oznacza, że standardowa suplementacja żelazem może być po prostu niewystarczająca. Wówczas szczególnie duże prosięta mogą być narażone na niedobory żelaza, które będą ograniczać ich przyrosty w okresie laktacji.