Zespół wyliczył 6 tys. złotych/lochę w przypadku modernizacji obiektu i 12 tys. złotych/lochę  przy inwestycji w budowę nowej chlewni macior. Pieniądze miałyby służyć promocji powstawania większych gospodarstw, które byłyby w stanie produkować duże partie prosiąt lub tuczników na sprzedaż. Preferencja wsparcia miałaby dotyczyć gospodarstw o wielkości od 150-750 loch stada podstawowego.

Na razie nie ma żadnych projektów i ustaleń mówiących o tym jaka część środków z następnego PROW mogłaby zostać przeznaczona na ewentualne wdrożenie tego projektu. Nikt też oficjalnie nie zatwierdził tego programu, jest on wyłącznie stanowiskiem Zespołu ekspertów.

– Na II filar, rozwój obszarów wiejskich, czyli na te działania, które ewentualnie mogłyby finansować program wsparcia dla krajowej produkcji świń, po odliczeniu rent strukturalnych, dopłat bezpośrednich i programów rolno-środowiskowych faktycznie zostaje nam na razie około 6 mld złotych – mówił podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Poseł zwrócił uwagę, że jeżeli nawet programem zostałaby objęta 1/3 krajowego stada loch, czyli jakieś 330 tys. sztuk, to absolutnie nie ma możliwości na przeznaczenie tak dużych środków na ten cel.

- Wielkość środków w następnym  programie jest taka, że nawet jeżeli zostanie utrzymany jeden z priorytetów, a nie jest to do końca takie oczywiste. Zakładając, że będzie to priorytet dla produkcji prosiąt, bądź jakkolwiek by się on nazywał, ale w tym kierunku idący. Zostanie on zapisany w następnym PROW, to może się okazać, że to dofinansowanie na jedno miejsce pod modernizację chlewni zaproponowane i wyliczone przez zespół ekspertów to będzie nie 6 tys. zł/lochę, a faktycznie 1 tys. zł albo 500 zł/lochę – wyjaśniał Ardanowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!