Ostatnie duńskie badania donoszą, że nawet 60 proc. upadków w okresie przebywania prosiąt przy losze następuje w ciągu ich pierwszych 4 dni życia. Głównym powodem śmierci osesków w tym okresie są przygniecenia przez lochę i niska masa urodzeniowa młodych - informuje Brytyjskie stowarzyszenie hodowców trzody chlewnej (National Pig Association NPA).

Według danych z 2013 r. śmiertelność od urodzenia do momentu odsadzenia prosiąt w duńskich gospodarstwach jest na poziomie około 13 proc. Gdy do tej stawki doliczymy prosięta, które urodziły się martwe to wskaźnik rośnie do 21,8 proc.

Aby walczyć o ograniczenie strat w tamtejszych gospodarstwach trzody chlewnej postanowiono dokładnie określić przyczyny i moment śmierci prosiąt. Doświadczeniem objęto mioty liczące w sumie 1465 prosiąt. Duńczycy w badaniu określili 3 okresy, w których dochodzi do śmierci prosiąt.

Pierwszy okres: od urodzenia do 4 dn. życia, w którym nastąpiło 850 upadków prosiąt z całej badanej grupy. Drugi okres: od 5 do 11 dnia życia, gdzie upadki wyniosły ok. 300 szt. i ostatni powyżej 12 dnia życia z upadkami ok. 300 szt.

W pierwszym okresie, czyli wysokiego ryzyka śmierci, powodem upadków było najczęściej przygniecenie przez maciorę. Kolejnym, najczęstszym powodem śmierci była ich niska masa urodzeniowa, co jednocześnie oznacza prosięta słabe i niedojrzałe.

Duńczycy określili, że krytyczna masa urodzeniowa prosięcia, która daje nikłe szanse na przeżycie wynosi 700 g, wówczas takie prosię ma tylko 40 proc. szans na przeżycie. Przy masie urodzeniowej, nieco wyższej, bo równej 800 g szansa na przeżycie rośnie już do 60 proc.

Średnia masa urodzeniowa grupy badanych prosiąt wyniosła 1,32 kg.

Podobał się artykuł? Podziel się!