PRZEGLĄD PRASY: Polska weszła w świński dołek – pisze Janusz K. Kowalski. Z najnowszych danych Ministerstwa Rolnictwa i Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) wynika, że znacznie zmniejszyła się produkcja trzody chlewnej. Przy mniejszej jej podaży w ciągu zaledwie miesiąca ceny skupu żywca wieprzowego wzrosły o ponad 33 proc. z 3,2 zł za kilogram do 4,2 zł.

Rolnicy mogą się spodziewać, że we wrześniu za kilogram żywca wieprzowego otrzymają nawet 4,8 zł – mówi prof. Jan Małkowski z IERiGŻ. Jego zdaniem wzrost cen mógłby być jeszcze większy, ale uchroni nas przed tym import. Dzięki temu, że jesteśmy w Unii Europejskiej, możemy sprowadzać bez cła wieprzowinę z krajów Wspólnoty, gdzie obecnie jest ona o 7 proc. tańsza niż w Polsce – mówi Małkowski.

Choć duże podwyżki w skupie świń cieszą rolników produkcja nie przynosi strat, nie są jednak korzystne dla branży mięsnej, której kondycja powoli się pogarsza. Z około 3 tyś. firm mięsnych, jakie obecnie działają na naszym rynku, zbankrutować może nawet kilkaset. Nie udźwigną one rosnących kosztów – mówi Zbigniew Nowak, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP (OSRiW).

Upadłość firm przewiduje również Bogdan Noga, dyrektor Zakładów Mięsnych Skiba z Chojnic w województwie pomorskim. Według niego ceny surowca mają ogromny wpływ na kondycję finansową przedsiębiorstw, bo odpowiadają za nawet 70 proc. ich kosztów.

Źródło: Dziennik