Jak podaje Instytut Zootechniki – PIB w Balicach, pogłowie loch rasy puławskiej, objętych Programem Ochrony Zasobów Genetycznych, wyniosło na początku listopada 951 sztuk. W porównaniu z danymi z marca zeszłego roku, jest to bardzo duży wzrost. W pierwszym kwartale 2016 roku, populacja „puławiaków” wynosiła w naszym kraju około 780 sztuk.

Zwiększyła się także liczba stad, w których utrzymywane są świnie tej rasy. Na dzień 1 listopada 2016 utrzymywano je w 49 gospodarstwach. Dla porównania, na początku roku stad utrzymujących świnie rasy puławskiej istniało w naszym kraju 43.

Ostatnie lata to okres dynamicznego wzrostu pogłowia świń rasy puławskiej. Jeszcze pod koniec 2014 roku populacja loch tej rasy wynosiła w kraju  450 sztuk. W ciągu następnych dwóch lata jej liczebność podwoiła się. Zdaniem dr inż. Magdaleny Szyndler – Nędzy z Instytutu Zootechniki w Balicach, tak duży wzrost pogłowia loch rasy puławskiej jest następstwem wysokich dopłat oferowanym rolnikom w zamian za chów ras zachowawczych. Roczna płatność do jednej lochy wynosi obecnie 1140 zł.

Rasę puławską wyhodowano w dwudziestoleciu międzywojennym w rejonie Puław. Przez kilka dekad, był to jeden z najpopularniejszych genotypów świń w naszym kraju. Niestety duże otłuszczenie i kiepskie parametry wzrostu sprawiły, że pomimo wysokich walorów kulinarnych mięsa, od końca lat 60 –tych minionego stulecia można było obserwować systematyczny spadek pogłowia świń rasy puławskiej. W połowie lat 90-tych w kraju utrzymywano poniżej stu sztuk loch tej rasy. Prowadzona przez następne lata hodowla zachowawcza sprawiła, iż obecnie populacja „puławiaków” znajduje się na stabilnym, bezpiecznym poziomie.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!