Nasiona zbóż, stanowią niekiedy ponad 80 proc. składu paszy. Zawarta w nich skrobia, stanowi podstawowe źródło energii dla zwierząt. Zboża zawierają ponadto znaczne ilości białka. Oprócz wymienionych związków, w ziarniakach zbóż, znajdują się także pewne ilości włókna pokarmowego. Jego zawartość, jest zróżnicowana, w zależności od gatunku zboża. Najmniej jest go w życie i pszenżycie (2,6 proc), a najwięcej w owsie (>18 proc.). Włókno, niezbędne w prawidłowym przebiegu trawienia, w nadmiarze jest jednak szkodliwe. Wprawdzie lochy tolerują nawet 10 proc. jego udział w paszy, w przypadku młodych zwierząt nie powinien on jednak przekraczać 4 proc. W skład włókna pokarmowego wchodzą między innymi takie związki jak arabinoksylany i β-glukany. Ich nadmiar, pogarsza strawność składników paszy, przez co spadkowi ulega tempo wzrostu zwierząt. Dodatkowo, duża ilość wymienionych składników może wywoływać biegunki u młodych zwierząt. Jest to efektem zmiany konsystencji odchodów, a także zmian w równowadze mikrobiologicznej przewodu pokarmowego. Pogorszenie strawności, sprawia, że na nierozłożonych cząstkach paszy może rozwijać się szkodliwa mikroflora. Jak wskazują niektórzy badacze, wysoki udział włókna pokarmowego w paszy, zaburza także wydzielanie niektórych enzymów, co dodatkowo pogarsza strawność mieszanki paszowej. Najlepszą metodą, pozwalająca uniknąć negatywnych skutków obecności włókna pokarmowego, jest stosowanie w żywieniu świń, zbóż, o niskiej zawartości tego składnika. Jednak w wielu gospodarstwach, o niekorzystnych warunkach glebowych, najsłabsze gleby obsiewane są owsem, gdyż nie nadają się one pod uprawę innych zbóż. Następuje wówczas konieczność jego skarmiania, a co za tym idzie wprowadzenia do „diety” zwierząt, znacznych ilości włókna. Rozwiązaniem, pozwalającym uniknąć negatywnego oddziaływania tego składnika, jest dodatek enzymów paszowych, rozkładających niektóre jego frakcje.