- Jeżeli bierzemy pod uwagę dokarmianie nowonarodzonych prosiąt to czeka nas okres min. dwutygodniowego dyżuru przy młodych - mówi lek. wet. Wojciech Łużyński.

Przygotowany preparat powinien być ciepły, a jego temperatura nie powinna być wyższa niż 40oC, ponieważ może to spowodować unieczynnienie składników odżywczych i wówczas skarmiane mleko stanie się bezwartościowe dla młodych.

Takie prosięta trzeba karmić często i regularnie również w nocy. W pierwszym tygodniu podajemy mleko z butelki przez smoczek nawet co pół godziny. W następnym tygodniu, gdy młode jedzą już więcej można pozwolić sobie na dłuższe, dwugodzinne przerwy, a od drugiego tygodnia można już rozpocząć podawanie bardzo dobrej jakości paszy typu prestarter. Wtedy młode szybciej przyzwyczają się do pobierania stałej paszy.

Prestartery są chętnie pobierane przez młode ponieważ najczęściej mają aromatyczny słodki zapach, który lubią prosięta. Aby ułatwić jego pobieranie należy wysypywać paszę na płaską podstawkę, wtedy będą miały do niej łatwy dostęp, a jej pobieranie rozpocznie się od jej wąchania, maczania w niej ryjka i jego oblizywania. W ten sposób młode naturalnie będą małymi ilościami przyzwyczajać swój układ pokarmowy do przyjmowania innego rodzaju pokarmu.

Przy dokarmianiu można posiłkować się  dodatkowymi środkami, które zawierają pre – i probiotyki. Dzięki temu pomagają zasiedlić w korzystną mikroflorę przewód pokarmowy prosiąt, który „na starcie” nie otrzymał siary od lochy.
 
Takie specjalne środki mają działanie ogólno wzmacniające. Dają pozytywne i przede wszystkim zauważalne efekty na zwierzętach. Ich główną wadą jest znaczne podnoszenie kosztów produkcji przy odchowie prosiąt, lecz w sporadycznych przypadkach jakim jest upadek lochy można sobie pozwolić na taką inwestycję. Przykładowe to: Ig-Pro,Pigletprotector i Litercare - tłumaczy lek. wet. Wojciech Łużyński.