W czasie prawidłowej akcji porodowej, po urodzeniu kolejnych prosiąt przez lochę, do jej krwioobiegu wydzielana jest oksytocyna. Zadziałanie stresora hamuje ten proces, dlatego właściwe działanie człowieka sprawującego opiekę nad proszącą się samicą polega na podaniu samicy oksytocyny egzogennej - hormonu inicjującego i stymulującego wydzielanie pokarmu matczynego.

Przy braku interwencji ze strony hodowcy, występujący u prosiąt głód wynikający z braku pobrania siary powoduje ich zwiększoną aktywność ruchową, której towarzyszy niepokój i rozdrażnienie lochy. Te uwarunkowania sprzyjają przygnieceniom.

Niski poziom mleczności loch, nie musi być wywołany stresem porodowym. Może też wynikać z wcześniejszych błędów hodowcy.

Warto zwrócić uwagę na to, że niedoborowe żywienie loch wysoko prośnych oraz karmiących ogranicza ilość jak i jakość produkowanego przez matkę pokarmu. Niedobór siary powoduje u osesków obniżenie odporności, a niedostatek mleka osłabia kondycję fizyczną prosiąt prowadząc do wyniszczenia i charłactwa; zmniejsza to zasadniczo witalność i aktywność ruchową prosiąt i jest kolejnym elementem, który sprzyja przygnieceniom.